Na przejściu dla pieszych kierowca czarnego suv-a potrącił kobietę i odjechał z miejsca wypadku, bez udzielenia pomocy poszkodowanej. Kilka godzin później policjanci interweniowali po kolizji – jej sprawcą był 73-latek, który wcześniej tym samym autem potrącił kobietę na przejściu dla pieszych.
W środę, 26 stycznia 2022 roku, po godzinie 9-ej dyżurny tarnowskiej komendy został powiadomiony, że kierowca czarnego suv-a, na przejściu dla pieszych, potrącił kobietę i odjechał w kierunku ronda z ulicą Elektryczną. – Świadkowie zdarzenia zatrzymali się, wezwali pogotowie oraz udzielili pierwszej pomocy kobiecie, która leżała na chodniku obok kościoła przy ul. Klikowskiej. To oni również opisali sprawcę potrącenia jako kierowcę czarnego suv-a, który przejechał po wysepce i oddalił się w kierunku ul. Elektrycznej – relacjonują policjanci.
Na miejscu pojawili się ratownicy medyczni, którzy zabrali poszkodowaną do tarnowskiego szpitala – kobieta uskarżała się na ból. Policjanci ruchu drogowego zajęli się wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia, zabezpieczyli okoliczny monitoring i ustalili markę i numer rejestracyjny pojazdu (czarnego jeepa) sprawcy. – Zatrzymanie osoby odpowiedzialnej za potrącenie było już tylko kwestią czasu – podkreślają mundurowi.
Ten czas nadszedł szybko i dość nieoczekiwanie. Po godzinie 13-ej dyżurny otrzymał informację o kolizji drogowej przy ul. Orkana. Kierowca nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych i uderzył w ogrodzenie posesji. Jak się okazało, poszkodowany tarnowianin jechał… czarnym jeepem, którego numer rejestracyjny odpowiadał pojazdowi, jakim sprawca uciekł po potrąceniu pieszej przy ul. Klikowskiej. – 73-letni kierowca był trzeźwy. Za niedostosowanie prędkości do warunków drogowych policjanci ukarali go mandatem karnym. W trakcie rozmowy tarnowianin przyznał się do potrącenia pieszej, jednak nie potrafił odpowiedzieć na pytanie dlaczego odjechał z miejsca. Za potrącenie pieszej czeka go sprawa w sądzie – podaje policjanci, którzy zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy.
Jest też dobra informacja – poszkodowana kobieta wyszła ze szpitala i nie odniosła poważniejszych obrażeń.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.