To będzie krótka, ale bardzo ważna droga. Bez niej kierowcy nie dojechaliby z ulicy Dietla ani do placu targowego, ani do przystanku kolejowego Grzegórzki. Jej powstanie ma zminimalizować skutki zamknięcia przejazdu dla samochodów pod wiaduktem kolejowym w kierunku ronda Grzegórzeckiego.
Nowa droga połączy ulice Dietla i Wrzesińską, będzie biec wzdłuż nowego wiaduktu kolejowego na Grzegórzkach. Jadąc ulicą Dietla, kierowcy dojadą do wiaduktu i będą musieli albo pod nim zawrócić, albo jeszcze przed nim skręcić w prawo, To właśnie tam zacznie się nowa droga, która wyprowadzi ruch w kierunku ulicy Wrzesińskiej. Z niej będzie można wyjechać znowu na Dietla.
Czemu ma służyć taka zaledwie 200-metrowa nowa droga? Dzięki niej kierowcy będą mogli dojechać do placu targowego i przystanku kolejowego Grzegórzki. Planowane są przy niej miejsca postojowe umożliwiające zatrzymanie się np. na wysadzenia kogoś zmierzającego na pociąg. Nowa droga mogłaby wyprowadzać ruch z tego obszary, gdyby nie kończyła się na Wrzesińskiej, tylko pobiegła dalej wzdłuż wiaduktu, aż do Wisły. Jednak miasto nie planuje takiego rozwiązania, przynajmniej na razie.
Bez przejazdu pod wiaduktem w kierunku ronda Grzegórzeckiego
Przejazd pod wiaduktem kolejowym w kierunku ronda Grzegórzeckiego został zamknięty kilka tygodni temu. I już nigdy nie zostanie otwarty. Przejazdu na wprost nie będzie. Wprawdzie można będzie przejechać pod wiaduktem, ale zaraz zanim trzeba będzie zawrócić w ul. Dietla (nie będzie można skręcić w ul. Blich).



