Wisła Kraków przegrała z Podbeskidziem 1-2, ale prezes Wisły po meczu miał duże pretensje do sędziów.
Wisła w Bielsku-Białej prowadziła, ale szybko straciła bramkę, a na domiar złego w 30. minucie z boiska za faul wyleciał Kacper Duda.
Po spotkaniu prezes Wisły Jarosław Królewski przyznał, że krakowianie w dużej mierze sami są sobie winni, ale przy okazji zaatakował też sędziów.
„Wczorajszy mecz przegraliśmy na własne życzenie i jest to jasne dla wszystkich i nie ma co szukać wymówek. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć jakim cudem drugą połowę oba zespoły nie rozpoczynały w 10. To tylko jeden z przykładów tych mikromomentów, które mają znaczenie” – napisał na Twitterze Królewski i opublikował poniższe nagranie:
Wczorajszy mecz przegraliśmy na własne życzenie i jest to jasne dla wszystkich i nie ma co szukać wymówek 🔵⚪️🔴 nie jestem jednak w stanie zrozumieć jakim cudem drugą polowe oba zespoły nie rozpoczynały w 10. To tylko jeden z przykładów tych mikromomentów, które mają znaczenie. pic.twitter.com/sBNnWvg073
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) October 28, 2023
Po przegranej z Podbeskidziem Wisła wypadła poza strefę barażową. Krakowianie obecnie zajmują siódme miejsce.
jk



