Jest ciemno, wszędzie unosi się zapach stęchlizny, a o najnowsze pozycje ludzie już dawno przestali pytać, bo zawsze pojawiają się z opóźnieniem. Taki masz obraz miejskiej biblioteki, ale chciałbyś go wymazać z głowy? W takim razie zamknij oczy, pomyśl życzenie i już – pieniądze z budżetu obywatelskiego wiele zmieniły w świątyniach książek.
– Dzień dobry, jest „Harry Potter i Komnata Tajemnic”?
– Nie ma, to nowość. Wszyscy o to pytają, więc jest już spora kolejka, a my nie wiemy, kiedy się u nas pojawi.
W miejsce tytułu książki można wstawić dowolną pozycję i nagle okaże się, że wielu z nas było uczestnikami lub świadkami takiej rozmowy. Często działo się w to pomieszczaniach, gdzie książki wysypywały się z półek, choć wiele z nich wyglądało jakby spadło już nie raz i to z dużej wysokości.
Półki ugięły się od nowości
Świat poszedł jednak do przodu i na szczęście nadążają za nim także biblioteki. Choć w budżetach często brakuje pieniędzy na kulturę, to okazuje się, że w takich sytuacjach z pomocą przychodzi budżet obywatelski.
W ciągu ostatnich lat dzięki środkom z tego źródła udało się zrobić wiele dobrego w miejskich bibliotekach. Dzięki projektowi „W Starym Mieście, nowe książki w bibliotece” powiększono księgozbiory filii nr 4 i 8 Śródmiejskiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, a wydano na to 2 tys. zł.

„Zwiększy to ofertę czytelniczą o beletrystykę, literaturę popularnonaukową, książki–zabawki dla najmłodszych, książki obrazkowe, komiksy dla dzieci i młodzieży, serie streszczające arcydzieła przeznaczone dla dzieci i młodzieży, kompendia, antologie wierszy, opowiadania, poradniki” – napisano w projekcie.
Półki w wielu bibliotekach ugięły się także dzięki projektowi „Książka bliżej Ciebie i dla Ciebie”. Dzięki pieniądzom z budżetu obywatelskiego (7 tys. zł) potężny zastrzyk nowości wydawniczych otrzymały filie 6, 7, 9, 10, 11, 18, 19 Śródmiejskiej Biblioteki Publicznej w Krakowie.
To nie był kaprys
Kiedyś, gdy mówiono biblioteka, myślano – wypożyczenie książki. Dziś jednak sporo się zmieniło, bo dla wielu ludzi, to także miejsce spędzania wolnego czasu. Tu można w spokoju kontemplować arcydzieła, oddawać się kryminałom, czy doszukiwać się ukrytego sensu w wierszach.
By nic nam w tym nie przeszkadzało, biblioteki też musiały pójść z duchem czasu. Przykład? Filia nr 20 Podgórskiej Biblioteki Publicznej. W projekcie budżetu obywatelskiego wnioskowano, by zmodernizować pomieszczenia: zainstalować klimatyzację, zakupić meble, urządzenia multimedialne, a na koniec wzmocnić serce każdej biblioteki, czyli zakupić nowe książki i audiobooki.
Projekt był wielozadaniowy, ale mieszkańcy uznali, że taki właśnie powinien być i modernizacja biblioteki została wybrana podczas głosowania w budżecie obywatelskim.
Unowocześnianie bibliotek nie jest jednak niczyim kaprysem, ale obowiązkowym podążaniem z duchem czasu. Podobnie pomyśleli wnioskodawcy projektu dotyczącego Filii Śródmiejskiej Biblioteki Publicznej w Krakowie znajdujących się na Grzegórzkach. Tu również postawiono na powiększenie zbiorów, ale też zakup projektorów, bo dzięki temu biblioteka miała spełniać dodatkową rolę.
„Biblioteki tzw. osiedlowe […] przez swoje położenie blisko swoich użytkowników, zaspokajają potrzeby uczestnictwa w kulturze osobom starszym, młodzieży i dzieciom […]. Jestem wieloletnim bibliotekarzem, ale też mieszkanką Dzielnicy II, i zauważam, że dość liczną grupę użytkowników bibliotek stanowią osoby, których nie stać na zakup książek, a nie wyobrażają sobie bez nich życia” – napisała w projekcie wnioskodawczyni, a dzięki jej projektowi skorzystały tysiące osób.
dn
zdjęcie tytułowe / fot. materiały prasowe



