– Na obecną chwilę nie planuję zmiany sztabu szkoleniowego zespołu, będę mocno wspierał trenerów i drużynę w drodze do poprawy wyników w najbliższych meczach – podkreśla Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków.
Piłkarze z Reymonta spisują się zdecydowanie poniżej oczekiwań – w czterech spotkaniach zdobyli pięć punktów i zajmują dopiero 10. miejsce. Część kibiców chce zwolnienia trenera Radosława Sobolewskiego, ale spekulacje uciął prezes Jarosław Królewski.
– Napisałem […] długą wiadomość do trenerów, piłkarzy oraz sztabu, w której przedstawiłem swój pogląd na aktualną formę zespołu. Oczywiście treść zostanie poufna. Nikt nie dostał natomiast żadnego ultimatum (uważam to za bezsensowne praktyki), które zresztą ograniczyłoby moje możliwości swobodnego wyboru – poinformował Królewski na Twitterze.
Prezes nie kryje jednak rozczarowania wynikami drużyny, ale rewolucji nie przewiduje.
– Na obecną chwilę nie planuję zmiany sztabu szkoleniowego zespołu, będę mocno wspierał trenerów i drużynę w drodze do poprawy wyników w najbliższych meczach. Jasnym jest, że nie prezentujemy się na miarę swoich oczekiwań, to jest kwestia bezdyskusyjna, ale mamy pomysły jak to zmienić. Paradoksalnie granie pod dużą presją już teraz, może nas wiele nauczyć i dać wyniki w kluczowych momentach sezonu, czego nie dźwigneliśmy w zeszłej rundzie – podkreśla Królewski.
Kolejne spotkanie Wisła zagra w piątek – na swoim stadionie podejmuje Odrę Opole (godz. 20.30).
jk



