„Referendum w sprawie odwołania zawsze mobilizuje przeciwników. Tak działa ten system. Dlatego jeśli uważacie, że powinienem dokończyć kadencję, w dniu referendum zostańcie w domu. Naszym zwycięstwem będzie niska frekwencja w referendum i wysoka w dniu każdych wyborów” – tak prezydent Krakowa Aleksander Miszalski zareagował na ogłoszenie terminu w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa.
Natychmiast po ogłoszeniu przez komisarza wyborczego postanowienia o przeprowadzeniu 24 maja 2026 roku referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze gorących zwolenników odwołania prezydenta. Zareagował też sam Aleksander Miszalski. Poniżej jego wpis na Facebooku…
„Od pierwszego dnia kadencji mówiłem jasno – chcę być rozliczany z efektów mojej pracy dla Krakowian.
Dziś prowadzimy w Krakowie wiele ważnych zmian: inwestycje w transport, szkoły, bezpieczeństwo, przestrzeń publiczną.
To proces, który wymaga czasu i konsekwencji.
Wierzę, że Kraków zasługuje na stabilność, odpowiedzialność i dokończenie rozpoczętych działań. Dlatego każdego dnia w tych najbliższych 7 tygodniach będę się starał przekonać Was, że warto pozwolić mi dokończyć kadencję i wtedy zdecydować co dalej.
Referendum w sprawie odwołania zawsze mobilizuje przeciwników. Tak działa ten system.
Dlatego jeśli uważacie, że powinienem dokończyć kadencję, w dniu referendum zostańcie w domu.
Naszym zwycięstwem będzie niska frekwencja w referendum i wysoka w dniu każdych wyborów
Ostateczna decyzja – jak zawsze – należy do Was.”
(GG)



