Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 9 kwietnia 2020
Czytanie ~4 min
Tematy Antoni Macierewicz, Jerzy Miller, katastrofa smoleńska
Miasto · 9 kwietnia 2020 · 4 min czytania

Jutro 10. rocznica katastrofy smoleńskiej. Miller: „Dzięki Macierewiczowi większość zrozumiała, że zamachu nie było”

Autor: Grzegorz Górski

– Zespoły badawcze powoływane przez Antoniego Macierewicza ośmieszały siebie i tego polityka. Ale jest jeden pozytywny efekt tych działań – większość osób, które od 2010 były okłamywane, zrozumiały, że żadnego zamachu w Smoleńsku nie było – mówi w rozmowie z KRKnews Jerzy Miller, szef komisji badającej przyczyny katastrofy prezydenckiego, do której doszło dziesięć lat temu i w której zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 innych osób.

Jerzy Miller podkreśla, też że dowódca prezydenckiego samolotu prosił Lecha Kaczyńskiego, by wybrał inne lotnisko, ale takiej decyzji nie podjęto. Apeluje też do wszystkich, że ze względu na ograniczenia dotyczące gromadzenia się w miejscach publicznych, pierwszeństwo przy odwiedzaniu grobów w 10. rocznicę katastrofy powinni mieć najbliżsi ofiar.

10 kwietnia 2010 roku o godz. 8.41 przy podchodzeniu do lądowania na lotnisku w Smoleńsku rozbił się polski samolot Tu-154, na pokładzie którego znajdował się prezydent RP Lech Kaczyński i 95 innych osób. Wszyscy zginęli – prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria Kaczyńska, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, 18 parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych, urzędnicy, duchowni, kombatanci i załoga samolotu.

Tu-154 próbował lądować w gęstej mgle, jak wynika z raportu komisji, której przewodził Jerzy Miller, piloci zeszli zbyt nisko, maszyna uderzała w drzewa, w końcowej fazie odwróciła się i uderzyła o ziemię.

Rozmowa z Jerzym Millerem, przewodniczącym Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, badającej przyczyny katastrofy prezydenckiego samolotu, do której doszło 10 kwietnia 2020 roku.

pl.wikipedia.org

– Czy 10 lat po katastrofie smoleńskiej zmienia się pogląd na to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem?

– Jeśli chodzi o analizę przyczyn wypadku lotniczego, nic się nie zmieniło. Komisja, której przewodniczyłem, zgodnie z polskim prawem, po opublikowaniu w lipcu 2011 roku „Raportu końcowego z badania zdarzenia lotniczego”, została rozwiązana ale zostawiła po sobie raport, wydany w wersji papierowej i cyfrowej, również w języku angielskim i rosyjskim, aby był dostępny dla specjalistów od badań zdarzeń lotniczych nie tylko w Polsce.

W kolejnych latach Antoni Macierewicz powoływał różne zespoły badawcze, ale ich członkowie, bez wiedzy lotniczej i doświadczenia prowadzenia tak złożonych analiz przebiegu lotu samolotu, swoimi komunikatami tylko ośmieszali siebie i tych, którzy im powierzyli to zadanie. Powołanie przez Antoniego Macierewicza zespołów badawczych, które miały udowodnić jego tezę z 2010 roku, że przyczyną wypadku pod Smoleńskiem był wybuch w samolocie, miało tylko jeden pozytywny efekt – większość osób, które od 2010 były okłamywane, zrozumiały, że żadnego zamachu nie było.
 
– Obecna ekipa rządowa kompletnie zignorowała raport Pana komisji, schowała go do szuflady. Jako państwo nie wyciągnęliśmy więc żadnych wniosków z katastrofy smoleńskiej?
 
– Ostatnie 10 lat, to pod tym względem dwie ery. Pierwsze zmiany, podnoszące bezpieczeństwo lotnictwa wojskowego, wprowadzono jeszcze w 2010 i 2011 roku, w okresie pracy komisji. Następne lata, gdy ministrem obrony narodowej był Tomasz Siemoniak, trwało dalsze, planowe podnoszenie bezpieczeństwa. Niestety od czasu objęcia funkcji ministra przez Antoniego Macierewicza, zaczęła się era niszczenia całych sił obronnych, oczywiście również lotnictwa wojskowego.

Trzeba jednak pamiętać, że 10 kwietnia 2010 roku, dowódca samolotu, ze względu na złe warunki atmosferyczne na lotnisku pod Smoleńskiem, prosił o wybranie przez Lecha Kaczyńskiego innego lotniska do lądowania, gdzie nie ma mgły. Gdyby dostał decyzję Prezydenta, to na pewno, mimo wszystkich słabości, które wyszły na jaw przy próbie lądowania w Smoleńsku, samolot bezpiecznie wylądowałby na płycie lotniska. Czy dzisiaj byłoby tak samo? Nie wiem.
 
– Jak powinny wyglądać najbliższe uroczystości rocznicowe?
 
– Groby tych, którzy zginęli w wypadku lotniczym, są na różnych cmentarzach, w wielu miejscach Polski. Bliscy i przyjaciele na pewno chcieliby stanąć nad grobem i zapalić świeczkę. Czy epidemia pozwoli nam na to? Jeśli tak, to w małej liczbie osób. Szanujmy prawo pierwszeństwa najbliższych. Politycy nie są w tym dniu potrzebni.
Centralne uroczystości, moim zdaniem, powinny odbyć się w Kwaterze Smoleńskiej Cmentarza Wojskowego na Powązkach. Ze względu na epidemię powinny być skromne, według uproszczonego ceremoniału wojskowego. 

– Tegoroczne obchody 10 kwietnia, w zaciszu domowym, w odosobnieniu, bez rozgłosu – to dobre rozwiązanie?
 
– Osobiście chciałbym, żeby wokół spraw katastrofy smoleńskiej nie było polityki. To jest nasza narodowa tragedia. Zginęły osoby, którym powinniśmy być wdzięczni za to, co latami nam dawali, a dawali nam siebie. Bardzo wiele z tych osób znałem osobiście i szanowałem ich, bo uczyli mnie jak można wspólnie rozwijać nasz kraj. Oni nie czekają teraz na przemówienia, werble i fanfary. Oni czekają na nas, aby to co dla nas wybudowali, z czego byliśmy dumni i co było przykładem dla innych krajów, nie zniszczyć i nie roztrwonić.

Rozmawiał: Grzegorz Skowron

Reklama