Zaczął 18 lipca 2026 roku w Oświęcimiu. 20 lipca ominął Kraków. 9 sierpnia ma pojawić się u ujścia Wisły do Bałtyku. Jacek Pałubicki, aplikant prokuratorski z Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie przepływa wpław królową Polskich rzek. To nie tylko bicie rekordu, Jacek Pałubicki płynie dla Fundacji Mały Książę, która pomaga rodzinom adopcyjnym i zastępczym, do których trafiają dzieci dotknięte FAS i FASD – nieodwracalnymi zaburzeniami neurorozwojowymi spowodowanymi spożywaniem alkoholu przez matkę w trakcie ciąży.
W poniedziałek, 20 lipca 2026 roku, Jacek Pałubicki przepływał przez Kraków. Na trasie towarzyszyła mu sztafeta kajakowa. Nad bezpieczeństwem uczestników wyzwania czuwali funkcjonariusze z Komisariatu Policji Wodnego w Krakowie.
„Leszek Naziemiec i Łukasz Tkacz przepłynęli wpław Wisłę dzieląc ją na etapy w ramach „Odysei Wiślanej” od 2018 do 2020 roku, stając się pierwszymi osobami, które dokonały tego wyczynu. Chcę poprawić to osiągnięcie i przepłynąć Królową Polskich Rzek jako pierwszy w ramach jednej niedzielonej wyprawy” – informował z końcem czerwca na Facebooku Jacek Pałubicki.
18 lipca wyruszył na wodna trasę w Oświęcimiu, u ujścia Wisły do Bałtyku powinien pojawić się 9 sierpnia. W tym czasie przepłynie 942 kilometry, czyli cały szlak żeglugowy Wisły.
To nie tylko wyzwanie i bicie rekordu, ale także inicjatywa o charakterze charytatywnym. Jacek Pałubicki płynie dla Fundacji Mały Książę. Fundacja organizuje szkolenia rodzin adopcyjnych i zastępczych, do których trafiają dzieci dotknięte FAS i FASD – nieodwracalnymi zaburzeniami neurorozwojowymi spowodowanymi spożywaniem alkoholu przez matkę w trakcie ciąży, aby takie rodziny potrafiły we właściwszy sposób otoczyć miłością, troską i zrozumieniem wychowywane dzieci, zapewnia opiekę psychiatryczną i psychologiczną dzieciom z FAS i FASD oraz inne konieczne formy wsparcia.
– Potrzeby są spore, ponieważ koszt objęcia pomocą 300 rodzin to 50.000 złotych, podczas gdy w samym województwie łódzkim jest ich około 1000. Nie wiem, czy uda się pomóc wszystkim, ale wiem, że każdego kolejnego dnia począwszy od 18 lipca będę wkładał serce, płuca i ciało, żeby przyczynić się do promocji założonej w tym celu zbiórki charytatywne – podkreśla Jacek Pałubicki. Pieniądze zbierane są na https://www.siepomaga.pl/nie-pij-za-mnie.
Przedsięwzięcie ma też jeszcze jeden cel – wsparcie kampanii informacyjnej #NiePijZaMnie, która ma uświadomić społeczeństwu, że nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu w trakcie ciąży – nawet „symboliczny” kieliszek może nieść za sobą opłakane konsekwencje.
Nie jest to pierwszy tego typu wyczyn Jacka Pałubickiego. Trzy lata temu w 154 godziny i 45 minut przepłynął kajakiem przepłyną 942 kilometry Wisłą = taką sama trasę, jaką teraz pokonuje wpław.



