Już raz radni zablokowali plany sprzedaży gminnej działki przy ul. Nowohuckiej i Strumyk. Ale chcieliby, aby ten teren, zwany lasem paprociowym, nie został zabudowany biurowcami, jak zakłada to plan zagospodarowania przestrzennego. Dlatego na najbliższej sesji Rady Miasta zamierzają przegłosować rezolucję wzywającą prezydenta do przygotowania zmian w planie zagospodarowania i pozostawienia tego terenu jako zielony.
Dwa miesiące temu na sesję Rady Miasta miał trafić projekt uchwały w sprawie sprzedaży 1,16-hektarowej działki w rejonie ulic Nowohuckiej i Strumyk. Plan zagospodarowania przestrzennego pozwala na tym terenie wybudować biurowce o wysokości do 32 metrów.
Wstrzymane plany sprzedaży
Projekt uchwały w tej sprawie trafił już nawet do radnych, ale zaczęły się protesty przeciwko pomysłowi sprzedaży tej nieruchomości. Pojawiła się nawet petycja wzywająca radnych do głosowania za odrzuceniem tej uchwały. Radnym udało się przekonać prezydenta, by nie proponował uchwalenia tego projektu na planowanej wtedy sesji. Ale to tylko czasowe wstrzymanie decyzji.
Radni chcą więc raz na zawsze przekreślić plany sprzedaży tej działki. Dlatego jeszcze w maju zgłosili projekt rezolucji wzywającej prezydenta do przygotowania zmian w planie zagospodarowania przestrzennego – takich, które znoszą przeznaczenie tego terenu z usług i wprowadzają tam zieleń. Na najbliższej sesji do uchwalenia takiego apelu będzie przekonywał wszystkich radnych Łukasz Sęk, jeden z inicjatorów rezolucji w obronie lasu paprociowego.
Teren cenny przyrodniczo
Wprawdzie działka może być przeznaczona na cele komercyjne, ale nawet w projekcie uchwały o jego sprzedaży zaznaczono, że to obszar cenny przyrodniczo. „Z uwagi na obecność na przedmiotowym terenie drzew i krzewów występowanie chronionych gatunków zwierząt, roślin, grzybów oraz siedlisk jest wysoce prawdopodobne, a zatem mogą wystąpić ograniczenia inwestycyjne związane z koniecznością ochrony drzew” – można było przeczytać w uzasadnieniu wycofanego projektu uchwały.
I te argumenty pojawiają się w uzasadnieniu do projektu rezolucji mającej obronić ten teren przed sprzedażą i zabudową.
Ale prezydent negatywnie odniósł się do tej rezolucji. Głównym argumentem jest to, że już teraz sporządzane są 64 nowe plany, a 15 proc. powierzchni miasta oczekuje na rozpoczęcie prac planistycznych. W swojej opinii prezydent zwraca uwagę, że ten obszar może być wykorzystany jako zieleń (jako forma dopuszczalna). A do tego w niedalekiej odległości jest Park Lotników Polskich i Ogród Doświadczeń, z których mogą korzystać okoliczni mieszkańcy.
GS



