Rafał Komarewicz: „Jajecznicą nie załatwimy problemu osób bezdomnych”

Musisz przeczytać

Już jutro w radzie miasta odbędzie się prawdziwy armagedon! Przyjdą nie tylko osoby bezdomne z Krakowa, ale również bezdomni przyjadą z Warszawy. Na dodatek na odbędzie się zupa dla bezdomnych pod urzędem miasta i na sesję przyjdą rozwścieczeni mieszkańcy, sprzeciwiający się podniesieniu cen w SPP. Zapytaliśmy wiceprzewodniczącego Rafała Komarewicza, co sądzi o jutrzejszym happeningu Łukasza Wantucha i protestach mieszkańców. 

Co sądzi Pan o jutrzejszym happeningu Łukasza Wantucha i przyjściu do rady miasta osób bezdomnych?

– Każdy ma prawo przyjść na sesje rady miasta. Jeśli radny Łukasz Wantuch ma potrzebę, aby zaprosić osoby bezdomne do budynku urzędu miasta, to nie można tego zabraniać. Jednak odbieram to jako happening. Nie za bardzo wiem, jaki jest cel tej akcji. Nie wydaje mi się, aby akcja marketingowa był sposobem na rozwiązanie problemów osób bezdomnych. Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski powołał specjalną radę i to gremium powinno zająć się problemem systemowo. Jajecznicą nie załatwimy problemu osób bezdomnych. 

Jutro do rady miasta mają przyjść również mieszkańcy prostujący przeciwko podwyższeniu cen w SPP, a z Warszawy mają przyjechać kolejne osoby bezdomne. Zapowiada się niezły sajgon…

– Tutaj musimy postawić sobie pytanie: po co jest rada. Czy jest miejscem, w którym wypracowuje się pewne dobre rozwiązania dla mieszkańców, czy miejscem na robienie protestów. Mieszkańcy, który mają swoją opinię na temat kształtu i funkcjonowania strefy płatnego parkowania oczywiście powinni przyjść i wypowiedzieć się w tym temacie. To będzie ciężki dzień dla rady miasta: zapowiada się śniadanie dla bezdomnych, zupa dla bezdomnych, rozmowy w sprawie strefy, uchwała w sprawie wsparcia dla Wisły Kraków, debata o Igrzyskach Europejskich, punkt o likwidacji spółki Miejska Infrastruktura. 

Niektórzy uważają, że show Łukasza Wantucha i przyjście bezdomnych do rady miasta ma odwrócić uwagę od podniesienia cen w SPP.

– Musimy zmienić cenę za parkowanie. Wiedzą o tym wszyscy, ale nie wszyscy chcą to wprost powiedzieć. Opłaty za postój w strefie nie zmieniały się od 10 lat i kosztują trzy złote. Nie da się zachować takiej ceny. Wystarczy policzyć, jak na przestrzeni dziesięciu lat kształtował się poziom inflacji. Podnieśliśmy ceny biletów na komunikację miejską, to musimy podnieść opłaty w strefie, bo inaczej jedna grupa będzie może czuć się niesprawiedliwie parkowana. Jednak co innego jest kwestia tego, jak bardzo podnieść ceny w strefie. Pan Prezydent Majchrowski zawsze stosował metodę ewolucyjną, zamiast rewolucji. I trzeba zrobić tak, jak prezydent przez lata mówił. Ceny muszą być na poziomie, aby mieszkańcy byli je w stanie zaakceptować. Mówienie o tym, że działania Łukasza Wantucha są zasłoną dymną, to pewien rodzaj spiskowej teorii dziejów. Powód jest bardzo prosty. Te zmiany nie będą głosowane jutro na sesji, tylko najwcześniej pod koniec sierpnia. Nie wyobrażam sobie, aby pod osłoną wakacji, moglibyśmy wprowadzić tak radykalne zmiany w życiu mieszkańców Krakowa. Jutro zadamy pytania urzędnikom, mam nadzieję, że otrzymamy merytoryczne odpowiedzi i będziemy mieli czas do sierpnia, aby przygotować ewentualne poprawki. 

Rozmawiała Justyna Słowikowska

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca