Szybkie fakty

Kategoria Polityka
Data 8 kwietnia 2026
Czytanie ~2 min
Tematy referendum w Krakowie, referendum w sprawie odwołania aleksandra miszalskiego, referendum wynik
Polityka · 8 kwietnia 2026 · 2 min czytania

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Politolog wskazuje najbardziej prawdopodobny wynik

Autor: Grzegorz Skowron Aktualizacja: 08.04.2026 Lokalizacja: Kraków

Już wiadomo, że 24 maja odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta Krakowa. Zwolennicy obecnego prezydenta przekonują, że najlepszym rozwiązaniem będzie pozostanie w domu, bo to frekwencja ma decydujące znaczenie dla wyniku referendum. Przeciwnicy Aleksandra Miszalskiego agitują za jak największą frekwencją przy urnach referendalnych. Prof. Łukasz Danel, politolog z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który był dzisiaj gościem radia Kraków wskazał najbardziej prawdopodobny wynik.

„Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest utrzymanie stanowiska przez prezydenta. Nawet jeśli tak się stanie, jego pozycja polityczna może zostać wyraźnie osłabiona. Taka sytuacja może przełożyć się na ostrożniejsze rządzenie miastem, unikanie kontrowersyjnych decyzji i trudniejszą walkę o reelekcję” – taką diagnozę postawił w radiu Kraków prof. Danel. Politolog stwierdził też, że prezydent Miszalski wyjdzie z referendum poobijany, a jego przeciwnicy będą budować kampanię referendalną na mobilizacji negatywnych emocji. Całość rozmowy z politologiem – Referendum w Krakowie z konsekwencjami ogólnopolskimi? „To będzie wykorzystane politycznie”.

Najważniejsza jest frekwencja

Decydujące znaczenie dla wyniku referendum ma frekwencja. Musi być ona na odpowiednim poziomie. Referendum gminne w sprawie odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego pochodzącego z wyborów bezpośrednich jest ważne w przypadku, gdy udział w nim wzięło nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu.

Aby odwołać prezydenta Aleksandra Miszalskiego, ważne karty do głosowania musi wrzucić do urn 158.555 osób. To 3/5 z 264.257 osób, które uczestniczyły w drugiej turze wyborów samorządowych, w której wybrano prezydenta Krakowa.

Do odwołania Rady Miasta potrzeba 179.792. To z kolei 3/5 z 299.652 głosujących na krakowskich radnych w pierwszej turze wyborów samorządowych w 2024 roku.

Dlaczego zwolennicy prezydenta nie pójdą głosować

Referendum odwoławcze mobilizuje przede wszystkim przeciwników osoby, która ma być odwołana. Każdy jej zwolennik uczestnicząc w referendum zwiększa szanse na odwołanie osoby, którą popiera. To dlatego zwolennicy prezydenta Aleksandra Miszalskiego nawołują i do samego końca będą nawoływać do bojkotu referendum. Istotnym argumentem będzie także to, że samo odwołanie obecnego prezydenta dopiero otwiera drogę wszystkim, którzy chcieliby zając najważniejszy gabinet w krakowskim magistracie. A przy niskiej frekwencji w przedterminowych wyborach, które odbywałyby sie latem, wszelkie rozwiązania są możliwe.

Przeciwnicy prezydenta chcą go odwołać za wszelką cenę

Przeciwnicy prezydenta Aleksandra Miszalskiego będą za to cały czas zachęcać do udziału w referendum. Musza mobilizować najbardziej niezadowolonych z obecnych rządów i zagorzałych przeciwników Koalicji Obywatelskiej. To dlatego za akcja referendalną nie stoją tylko lokalni działacze, ale w rozbudzanie negatywnych emocji zaangażowani są politycy Konfederacji oraz Prawa i Sprawiedliwości. Ta szeroka koalicja rozpadnie się natychmiast po tym, jak zakończy się referendum w Krakowie.

Możliwe scenariusze

Pierwszy – referendum będzie nieważne w obu przypadkach, czyli frekwencja będzie za niska zarówno do odwołania prezydenta Alaksandra Miszalskiego, jak i rady Miasta Krakowa.

Drugi – referendum będzie ważne w sprawie odwołania prezydenta, ale frekwencja potrzebna do odwołania radnych będzie za niska.

Trzeci – referendum będzie ważne w obu przypadkach, czyli dojdzie do odwołania i prezydenta, i radnych. To najmniej prawdopodobny scenariusz.

(GEG)

Reklama