Remont Zakrzówka. Koniec z plażowaniem i nurkowaniem!

Rewitalizacja zalewu na Zakrzówku zbliża się wielkimi krokami. Zgodnie z harmonogramem, pierwsze prace mają rozpocząć się w czerwcu lub w lipcu. To szczyt sezonu kąpielowego, podczas którego zalew na Dębnikach przyciąga tysiące spragnionych wody i słońca krakowian, ale też strażaków i miłośników nurkowania, dla których Zakrzówek jest miejscem szczególnie istotnym.

Na problem ewentualnych utrudnień związanych z dostępem do akwenu zwraca uwagę radny Prawa i Sprawiedliwości Marek Sobieraj, który kieruje w tej sprawie interpelację do prezydenta Jacka Majchrowskiego.

Nie tylko plażowicze

Zdaniem Sobieraja, Zakrzówek jest mekką nie tylko dla plażowiczów, ale i nurków, w tym tych zawodowych, a ewentualne zamknięcie zalanego wyrobiska może być brzemienne w skutkach – Może to grozić paraliżem krakowskiego, a nawet ogólnopolskiego środowiska nurkowego, które dzięki Zakrzówkowi prężnie się rozwija. Unieruchomienie prowadzenia szkoleń i nurkowań sprawi, że liczne szkoły nurkowania będą musiały zamknąć działalność – pisze w interpelacji.

W rozmowie z KRKnews.pl podkreśla, że Zakrzówek to pod względem przejrzystości wody ewenement na skalę nie tylko polską, ale i środkowoeuropejską, dlatego brak dostępu do akwenu może być dla całego środowiska nurkowego bezpowrotną stratą.

Sobieraj, z zawodu strażak wskazuje, że Zakrzówek ważny jest także dla strażaków. – Ćwiczy tam JRG4, dla której to podstawowe miejsce do szkoleń. Bez sensu jest ćwiczyć w Wiśle czy w Kryspinowie, bo tam jest baza nurkowa, a poza tym – ze względu na popularność – często odbywają się akcje ratunkowe – mówi.

Co z dojazdem

Sobieraj zwraca szczególną uwagę na kwestię dojazdu do Zalewu służb ratunkowych.

– Nie da się wygrodzić go tak, żeby nikt nie miał dostępu. Gdyby ktokolwiek wpadł do wody i służby nie mogłyby dojechać, to proszę sobie wyobrazić, jakie mogłyby być konsekwencje. Nie chodzi mi o zablokowanie remontu, bo w dzielnicy czekamy na niego od lat, ale o takie rozłożenie prac, by Zakrzówek był dostępny przynajmniej częściowo – stwierdza.

Złe wiadomości

Informacje płynące z Zarządu Zieleni Miejskiej nie są optymistyczne dla wszystkich zainteresowanych remontem Zakrzówka. Mając na uwadze kwestie bezpieczeństwa, zwłaszcza po ostatnim wypadku w czasie remontu muru pod Wawelem, dostęp do zalewu będzie ograniczony. I to mocno.

Pierwszy etap prac w tym rejonie, zaplanowany na wakacje tego roku, zakłada zabezpieczenie ścian kamieniołomu. Jak mówi Jarosław Tabor z Zarządu Zieleni Miejskiej, wyklucza to jakąkolwiek możliwość poruszania się po placu budowy.

– To warunek konieczny. Musimy wypowiedzieć umowę dzierżawcy i pozbyć się wszystkich zabudowań przylegających do ścian. Nie wyobrażam sobie, żeby przy zabezpieczeniu ścian kamieniołomu, w warunkach kiedy mogą się odłamać większe fragmenty skał, było możliwe wejście na ten teren. Musi być zapewnione pełne bezpieczeństwo. Nie weźmiemy na siebie odpowiedzialności za ewentualne wypadki – tłumaczy.

Zabezpieczanie ścian potrwa do końca tego roku lub początku 2020. Po tym czasie rozpoczną się prace związane z budową kąpieliska, które potrwają kolejny rok, co przekreśla możliwość korzystania z uroków zalewu, który zamieni się w wielki plac budowy. Wszystkie prace, zarówno na tzw. małym i dużym kamieniołomie zakończą się w 2023 roku.

KRA

Zobacz także