Zaplanowany na 12 listopada koncert rosyjskiego zespół Little Big został odwołany. Przeciwko koncertowi w Krakowie protestowali Ukraińcy w całej Polsce. Polscy fani zespołu są oburzeni taka decyzją i pytają jak można odwołać koncert grupy, która oficjalnie protestowała przeciwko rosyjskiej agresji na Ukrainę? O odwołaniu koncertu zespołu Little Big poinformowało krakowski Klub Studio.
https://www.facebook.com/klub.studio/posts/pfbid0aRxoRX2F7j9ZvvBAh7FNUPczfy9sqnBdAfnzLMpnYsvWq2NWriN5HRgAMtVHKDxtl
Koncert miał odbyć się w sobotę, 12 listopada w Klubie Studio. Nie spodobało się to mieszkającym w Polsce Ukraińcom, którzy postanowili protestować przeciwko zorganizowaniu wydarzeń, które mogą w jakikolwiek sposób promować Rosję i Putina.
Jest to o tyle dziwne, że członkowie zespołu Little Big od samego początku wojny w Ukrainie potępiają działania Putina. Musieli też w związku z tym opuścić swój kraj, aby uniknąć więzienia.
Niedługo po agresji Rosji na Ukrainę połowa zespołu, Ilija Prusikin i Sonia Tajurska – zamieścili na Instagramie zdjęcie w koszulkach z napisem: „No War”. Tydzień później wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. Przez Kreml zostali określeni „zdrajcami narodu”.
„Obecnie mieszkamy w Los Angeles. Nie możemy wrócić w tym momencie na terytorium Rosji, ponieważ sytuacja dla ludzi, którzy otwarcie krytykują wojnę, jest tam bardzo niebezpieczna” – mówiła w rozmowie z Onetem Sonia Tajurskaja.
Protestujący przeciwko koncertom Rosjan Ukraińcy podali kilka powodów, dla których wydarzenia powinny zostać odwołane, wśród których znalazła się obawa, że pieniądze zarobione podczas trasy trafią do Rosji, a tym samym do rosyjskiej armii. Protestujący zauważyli także, że jeden z byłych wokalistów zespołu, Anton Lissow popierał aneksję Krymu.
Nie wiadomo, czy to protest osób z Ukrainy przyniósł skutek ale decyzja o odwołaniu koncertu rozwścieczyła polskich fanów zespołu
„Do czego to doszło”, „Jestem zażenowana podejściem klubu”, „Z jakiej racji gość będzie ustawiał nam co możemy, a czego nie możemy w Polsce? To zaczyna być trochę chore”, „Jak się komuś nie podoba, niech zostanie w domu”, „Mam nadzieję że fani zapamiętają i wspólnie zbojkotujemy resztę waszych koncertów” – piszą w interncie oburzeni fani.
Inni dodają – „Rozumiem, że nie występują na Ukrainie, ale to miał być koncert w Polsce, w polskim klubie, polskimi fanami, biletami kupionymi za polskie złotówki i nagle się okazuje, że to ukraińskie przekonania decydują o tym czy koncert się odbędzie czy nie”
Innego zdania byli Ukraińcy z Krakowa oraz całej Polski. Pismo w sprawie koncertu wystosował do rektora Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica ( klub Studio znajduje się na trenie AGH) konsul generalny Ukrainy we Wrocławiu Wiaczesław Wojnaroskyj.
– Nie do pomyślenia jest, aby w czasach tej barbarzyńskiej wojny rozpętanej przez Rosję przeciwko Ukrainie oraz całemu demokratycznemu światu, podejmować niejednokrotne próby wspierania przedstawicieli tak zwanego „ruskiego mira”, niezależnie od tego pod pozorem jakiej fałszywej intencji próbują oni występować publicznie! Zaistniała sytuacja głęboko rani moje uczucia, jako Ukraińca, a także moich rodaków licznie mieszkających w Krakowie – czytamy w piśmie konsula.
W sieci pojawiła się także petycja, której autorzy opisują, dlaczego ich zdaniem koncerty Little Big w Polsce powinny zostać odwołane.
Do sprawy nie odniósł się organizator niedoszłego koncertu agencja Winiary Bookings.
Zespół Little Big powstał w 2013 roku w Petersburgu. W swojej twórczości czteroosobowy skład łączy hip hop z elektroniką, a swój gatunek nazwali funeral rave. Formację tworzą: Ilija „Iljicz” Prusikin, Siergiej „Gokk” Makarow, Soffija Tajurskaja i Anton Lisow.
(JS)



