Na najbliższej sesji Rady Miasta Krakowa radni mają zdecydować o sprzedaży gruntów miejskich w rejonie Wielickiej i Prokocimskiej. Za blisko 80 arów miasto chce dostać co najmniej 12 mln złotych. Przeciwko planom sprzedaży terenu, na którym mogą powstać bloki i biurowce, protestują Akcja Ratunkowa dla Krakowa, Rada Dzielnicy XIII oraz Partia Razem. Urząd Miasta tłumaczy, że pieniądze ze sprzedaży pozwolą na remont około 400 pustostanów mieszkaniowych.
Jak już informowaliśmy, miasto przymierza się do sprzedaży kilku działek w rejonie ulic Wielickiej i Prokocimskiej. To tereny w sąsiedztwie budynku Urzędu Miasta Krakowa przy ul. Wielickiej i linii kolejowej w Płaszowie. Na części obszaru można postawić bloki do 22 metrów wysokości, na innych – biurowce wznoszące się nawet do 25 metrów. Ostateczna decyzja o sprzedaży tych gminnych nieruchomości należy Rady Miasta. Działki mają być sprzedane jako całość. To łącznie blisko 80 arów, a ich cena ustalona przez rzeczoznawcę majątkowego to prawie 12 mln złotych.
– Te grunty powinny być wykorzystane do realizacji zadania własnego gminy, jakim jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych. Nawet jeśli nie w najbliższej przyszłości, to kiedyś, dajmy na to, po zmianie władz w Krakowie na takie, które priorytetowo traktują rozwój mieszkalnictwa. Ale rozwój pojmowany nie jako wyzbywanie się gruntów na rzecz deweloperów, ale jako dbanie o odpowiednio duży zasób mieszkań dostępnych cenowo. Deweloperzy mają już gdzie budować – twierdzi Ewa Owerczuk z Partii Razem.

Działacze Akcji Ratunkowej dla Krakowa też chcą, by te grunty pozostały w rękach miasta. „Może powstać tam szereg funkcji społecznych, przedszkole, park kieszonkowy, osiedle komunalne bez chaosu przestrzennego lub mieszkania w budownictwie społecznym” – czytamy w ich petycji.
Urząd Miasta tłumaczy, że za uzyskane ze sprzedaży działek pieniądze mozna będzie wyremontować ok. 400 pustostanów. „Według miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Wielicka – Wschód”, działki na tym terenie przeznaczone są pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną oraz usługi. Nieruchomości nie zostały w planie przewidziane do zagospodarowania pod kątem zieleni rekreacyjnej, nie są też ujęte w Powiatowym Programie Zwiększenia Lesistości. Miasto nie planuje tam realizować żadnej strategicznej czy programowej inwestycji” – podkreślają urzędnicy.
(GS)



