Seria włamań do mieszkań. Czy na jednym z krakowskich osiedli złodzieje wykorzystują drony?

O serii włamań do mieszkań m.in. na osiedlu Avia pisaliśmy w lipcu. Teraz na zamkniętych forach dyskusyjnych mieszkańcy tego osiedla informują, ze złodzieje znaleźli nowy sposób kradzieży. Mieszkanie, które chcą splądrować,  złodzieje obserwują najpierw z… dronów.

Z relacji naszych Czytelników wynikało, że do włamań dochodziło w godzinach przedpołudniowych. Schemat działania włamywaczy był zawsze ten sam. Do włamań dochodzi podczas nieobecności lokatorów. Złodzieje używając kwasu niszczą zamki w drzwiach, a następnie wynoszą z mieszkań pieniądze oraz drobne, wartościowe przedmioty. Wcześniej mieszkania lub domofony były znakowane. Włamywacze na wycieraczce zostawiali cukierki, drobne monety, ołówkiem kreślili kropki i kreski przy dzwonku, przestawiali wycieraczki. Jeśli przedmioty nie były zabierane, ślady po ołówku usuwane, a wycieraczka przestawiona, to był to jasny sygnał dla przestępców, że w mieszkaniu nikogo nie ma. Wtedy mogli działać.

Plaga włamań do mieszkań na osiedlu Avia

Teraz mieszkańcy ostrzegają przed nowym sposobem kradzieży. 

– Uwaga! Na ul. Orlińskiego od strony parku było włamanie na dziewiątym piętrze. Prawdopodobnie mieszkanie było obserwowane przez drona. Bądźcie czujni – napisała na Facebooku internautka.

Pod postem wywiązała się dyskusja. Cześć mieszkańców osiedla uważa, że to miejska legenda, inni z kolei potwierdzają obecność dronów na osiedlu Avia

  – Sam widziałem jak dron podlatywał do okien mieszkań i złodzieje sprawdzali sprawdzali, co można ukraść – ostrzega  mieszkańców osiedla internauta. 

Jak może dojść do kradzieży z użyciem drona? Złodzieje obserwują lokale z zewnątrz z użyciem drona, a następnie gdy są pewni, że nikogo nie ma w domu wchodzą na klatkę schodową i wyłamując zamki w drzwiach wejściowych dostają się do środka wypatrzonych mieszkań. 

To nie pierwszy przypadek użycia drona w celu włamania. Kilka lat temu popularne było tzw. oszustów na drona.  Jeden ze sprawców puka do drzwi informując, że na posesji ofiary wylądował dron i prosi pomoc w jego odszukaniu. W czasie poszukiwań do pustego domu wchodzi drugi sprawca, który zabiera pieniądze i biżuterię.

Jak informuje podkom. Piotr Szpiech z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, do policji „dotarły sygnały od mieszkańców zamieszkujących na terenie innych komisariatów o podejrzeniach dotyczących znakowania niektórych mieszkań przez potencjalnych włamywaczy”. Potwierdzają to również policyjne statystyki

 – W I połowie 2021 roku w Krakowie odnotowaliśmy 68 zgłoszeń dotyczących włamań do domów i mieszkań. W I połowie br. odnotowaliśmy natomiast 173 takie zgłoszenia. Pamiętać jednak należy że rok 2020 oraz 2021 to rok obowiązywania wielu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa, kiedy wielu mieszkańców Krakowa przez długi okres nie opuszczało miejsca zamieszkania – wylicza Piotr Szpiech.

Policja zapowiada wzmocnienie prewencji w tych rejonach Krakowa i apeluje o „zbieranie z wycieraczek drobnych przedmiotów, zamazywanie znaków przy drzwiach oraz domykanie bram w blokach. Zacieranie znaków, czy usuwanie monet przez lokatora, który ujawnił takie znaczniki powinno dotyczyć nie tylko własnego mieszkania, ale także w ramach solidarności sąsiedzkiej, objąć powinno okolice innych lokali na piętrze”

– Krakowscy policjanci w ramach codziennej służby będą przeciwdziałać włamaniom do domów i mieszkań, patrolując przydzielone rejony, a także będą reagować na każde niepokojące sygnały docierające od mieszkańców – mówi Piotr Szpiech i dodaje, że została podjęta decyzja „o zwiększeniu częstotliwości patroli zarówno policjantów umundurowanych, jak i nieumundurowanych w rejonach w których dochodzi do takich zdarzeń”

 – Policjanci będą reagować nie tylko na zgłoszenia wpływające od mieszkańców ale również na niepokojące zachowania osób znajdujących się w pobliżu bloków, szczególnie w porze nocnej. Nie zastąpi to jednak sąsiedzkiej czujności i właściwego zabezpieczenia swojego mienia. Wydatek poniesiony na zabezpieczenia wyższej klasy (drzwi, zamki, rolety antywłamaniowe) może się okazać wydatkiem mniejszym, niż straty poniesione z tytułu ewentualnej kradzieży – mówi Piotr Szpiech

Skutecznym rozwiązaniem może być zakup domowego symulatora obecności domowników. Najprostsze urządzenie w formie wtyczki do kontaktu można kupić już za kilkadziesiąt złotych. Zasada działania symulatora jest bardzo prosta – w trakcie nieobecności domowników urządzenie w sposób losowy włącza i wyłącza podłączone do niego urządzenia po zapadnięciu zmroku.

Złodzieje grasują po krakowskich osiedlach. Pomoże symulator obecności w domu?

(JS)

Najnowsze

Co w Krakowie