Policjanci zatrzymali 37-latka, który włamywał się altan działkowych w Nowej Hucie i dokonywał kradzieży. Śledczym tłumaczył, że jest bezdomny, a w budynku chciał przenocować.
Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który na terenie nowohuckich ogródków działkowych miał rzucać kamieniami w okna domków.
– Na miejsce skierowani zostali policjanci, którzy porozmawiali ze świadkami oraz potwierdzili, że w jednej z altan wybita została szyba. Gdy podeszli bliżej, zauważyli brunatną plamę na firance oraz usłyszeli odgłos świadczące o tym, że w środku ktoś przebywa. Następnie mundurowi zauważyli leżącego na podłodze mężczyznę, któremu nakazali otwarcie drzwi, ten jeden cały czas odmawiał wykonania polecenia – podaje policja.
W tej sytuacji na miejsce dotarł jeszcze jeden patrol. Kiedy funkcjonariusze dostali się do wnętrza, rozpoczęli rozmowę z mężczyzną, ten jednak nie wykonywał poleceń, szarpał się, utrudniał przeprowadzenie czynności.
– Policjanci wyciągnęli go przez otwarte okno z budynku i wylegitymowali. 37-latek tłumaczył, że jest osobą w kryzysie bezdomności, a okno wybił żeby dostać się do wnętrza budynku i tam przenocować – podaje policja.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komisariatu na os. Złotej Jesieni. Śledczy ustalili, że 37-latek od 23 do 25 marca włamał się poprzez wybicie szyb w oknach do siedmiu altan na terenie nowohuckich ogródków działkowych. W jednym z budynków uszkodził drzwi balkonowe, a z wnętrza ukradł m.in. elektronarzędzia, kuchenkę elektryczną, przedłużacze oraz sportową odzież i obuwie o łącznej wartości prawie 4,5 tys. złotych. Z innego budynku wyniósł piec wart ok. 200 złotych.
– Za kradzieże z włamaniem kodeks karny przewiduje karę do 10 lat więzienia. Ponieważ mężczyzna działał w warunkach recydywy, wymiar zasądzonej dla niego kary może być wyższy – podaje policja.

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.