Striptizerki przy Placu Nowym? „Współczuję mieszkańcom”

No to będzie się działo! Firma powiązana z właścicielami dawnych klubów Cocomo, chce otworzyć klub ze striptizem na krakowskim Kazimierzu.

Klub ma powstać w samym imprezowym centrum Kazimierza, w lokalu po knajpie Baroque. Na Placu Nowym, tuż przy klubach z tanią wódką, w niedalekim sąsiedztwie Alchemii i budek z zapiekankami. Już wkrótce mogą kręcić się tam seksowne panie z parasolkami, zachęcające do wizyty w klubie ze striptizem.

Nowy właściciel oficjalnie nie zaprezentował jeszcze swoich planów. Szyby w lokalu są szczelnie osłonięte i z zewnątrz nie ma szans podejrzeć, jak przebiegają pracę wewnątrz. Na razie nowy najemca wystąpił jedynie o pozwolenie na sprzedaż mocnych alkoholi. Bez tego klub ze striptizem nie ma prawa bytu. Trudno oczekiwać, by mężczyźni podziwiali wdzięki młodych kobiet popijając herbatkę z cytryną.

Tym nowym właścicielem jest firma CF Industries, w której zarządzie zasiada Piotr Hawryła. Ten sam człowiek ma udziały w spółce Agencja Rozwoju Osobistego, a ona uzyskała koncesje na sprzedaż alkoholu w klubie Wild Night przy ul. Grodzkiej (a więc dawnego Cocomo). I tak dwa plus dwa daje cztery, nie wydaje na m się, by Hawryło chciał otworzyć na Kazimierzu bar mleczny.

O sprawie szeroko pisze dzisiaj „Gazeta Wyborcza”. Przedstawiciel administracji wspólnoty mieszkaniowej kamienicy przy pl. Nowym 8 sugeruje, że w tej sytuacji może zapaść decyzja o wycofaniu zgody na sprzedaży alkoholu w tym lokalu. Wspólnota spotyka się 27 września i zapewne temat ten zostanie poruszony.

Na razie klub wystąpił do miasta o przyznanie koncesji. – One nie są wydawane od ręki. Limit koncesji jest w tej chwili wyczerpany i nowy lokal musi poczekać aż pojawią się wolne pozwolenia – mówi KRKnews.pl rzecznik prezydenta Krakowa, Monika Chylaszek.

Związane ręce prezydenta

Wydaje się, że to jedyna możliwość, by zablokować powstanie tego przybytku. – Wielokrotnie mówiłem na ten temat i pisałem do prezydenta miasta. Wolność gospodarcza sprawia, że ciężko jest zablokować powstawanie tego typu lokali. Współczuję mieszkańcom tej kamienicy, bo takie miejsca przyciągają niekoniecznie spokojnych klientów – mówi radny PiS, Adam Kalita w rozmowie z KRKnews.pl.

Inna możliwość to zapis o parku kulturowym. – W tym roku powinien wejść w życie projekt dotyczący obrębu plant. Nie zablokuje on powstawania tego typu miejsc, ale sprawi, że ich reklama będzie o wiele mniej nachalna, jeśli w ogóle będzie dozwolona. A Kazimierz? Ta lokalizacja musi poczekać na uchwałę o parku kulturowym Starego Podgórza. Wtedy będzie można zgodnie z prawem ograniczyć reklamę takiego miejsca. Trwają prace nad tym projektem, ale w życie wejdzie pewnie gdzieś za rok, dwa lata, bo projekt musi być opracowany w najmniejszym szczególe – dodaje Kalita.

(mm, zdjęcie Randy Le’Moine Photography via foter.com)

Zobacz także