13-latka i jej 14-letnia koleżanka wyszły ze szkoły przy ul. Mazowieckiej w Krakowie i nie wróciły do swoich domów. W zakrojoną na szeroką skalę akcję poszukiwawczą zaangażowanych było kilkuset policjantów oraz funkcjonariusze innych służb. Po dobie poszukiwań oficer dyżurny odebrał telefon z informacja, że dziewczyny przebywają na jednej ze stacji benzynowej na Ruczaju.
15 lutego 2023 roku dwie koleżanki wyszły ze szkoły przy ul. Mazowieckiej w Krakowie i nie powróciły do swoich domów. Zaniepokojeni rodzice 13-latki, jak również 14-latki zgłosili zaginięcia córek na Komisariacie Policji IV w Krakowie. – Z uzyskanych informacji wynikało, że jedna z dziewczynek znajduje się w kryzysie emocjonalnym, co budziło uzasadniony niepokój wśród policjantów, którzy natychmiast przystąpili do zakrojonych na szeroką skalę działań – podają krakowscy policjanci.
W akcji poszukiwania nastolatek uczestniczyło kilkuset policjantów, w tym funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji, z Komendy Miejskiej Policji, krakowskich komisariatów, pluton alarmowy z Oddziałów Prewencji Policji w Krakowie oraz przewodnicy z psami służbowymi. Z Komendy Głównej Policji przyjechała do Krakowa wyspecjalizowana grupa z psami szkolonymi do poszukiwania osób. Nieprzerwanie przez kilkanaście godzin zarówno policjanci oraz strażacy sprawdzali wszystkie możliwe miejsca, gdzie mogły przebywać dziewczynki. Za sprawą policyjnych i strażackich dronów poszukiwania odbywały się również z powietrza. Przygotowane i szeroko rozpowszechnione zostały komunikaty o zaginięciu dziewczynek, które trafiły m.in. na policyjne strony internetowe, serwisy społecznościowe oraz do przedstawicieli mediów. Poszukiwacze z Komisariatu Policji IV w Krakowie rozmawiali z rodzinami, znajomymi nastolatek, zabezpieczyli zapisy z kamer monitoringu z trasy, po której mogły się poruszać dziewczynki oraz na bieżąco sprawdzali i weryfikowali wszystkie informacje, które do nich docierały.
Wczoraj (16 lutego 2023), w godzinach popołudniowych, po dobie poszukiwań, oficer dyżurny Policji otrzymał zgłoszenie, że zaginione nastolatki najprawdopodobniej przebywają się na jednej ze stacji benzynowych w rejonie Ruczaju. Niezwłocznie na miejsce udali się dzielnicowi z Komisariatu Policji IV w Krakowie oraz funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Krakowie, którzy potwierdzili, że obecne tam dziewczynki to 13 i 14-latka poszukiwane przez policjantów. Mundurowi zaopiekowali się nastolatkami do czasu przekazania ich w ręce opiekunów.
Dzień przed zaginięciem dwóch uczennic ze szkoły przy Mazowieckiej krakowska policja odnaleźli 14-latkę, która także była w kryzysie emocjonalnym, wyszła z domu i do niego nie wróciła. 14 lutego br., w godzinach porannych oficer dyżurny krakowskiej komendy miejskiej odebrał zgłoszenie dotyczące nastolatki, będącej w kryzysie emocjonalnym, która wyszła z domu i mogła kierować się w rejon Płaszowa. We wskazany rejon niezwłocznie skierowano wzmocnione policyjne siły.
Na miejsce dotarł m.in. pluton alarmowy z Oddziału Prewencji Policji w Krakowie, funkcjonariusze z Wydziału Sztab Policji Komendy Miejskiej Policji w Krakowie oraz policjanci z Komisariatu Policji IV w Krakowie. Policjanci rozdzielili się i rozpoczęli przeczesywanie okolicznych terenów. Jeden z patroli z Wydziału Sztab Policji sprawdzał okolice Kopca Krakusa, a napotkanym przechodniom podawał rysopis 14-latki. Jak się okazało, jedna z osób spacerujących z psem widziała w niedalekiej odległości nastolatkę, która przypominała poszukiwaną. Policjanci natychmiast pobiegli we wskazane miejsce, gdzie zauważyli młodą osobę. Nastolatka przebywała w miejscu, gdzie istniało ryzyko osunięcia terenu, a dostęp do niej był utrudniony przez gęste trawy i śliskie błoto. – Nie zważając na to, policjant podszedł możliwie jak najbliżej do roztrzęsionej dziewczynki, jednocześnie cały czas rozmawiając z nią i uspokajając. Następnie złapał ją za rękę i pomógł szybko opuścić miejsce, w którym się znajdowała, a gdzie groziło jej niebezpieczeństwo. W dalszej części akcji ratunkowej funkcjonariusze asekurowali 14-latkę w drodze do radiowozu – relacjonują policjanci. Kiedy bezpiecznie przeprowadzili ją przez trudny teren przekazali czekającej na nią rodzinie oraz załodze pogotowia ratunkowego.
(red)



