Szybka kolej do Nowej Huty? Bez unijnych dotacji się nie obejdzie

fot. malopolska.pl

Ponad 100 mln złotych potrzeba na 7 przystanków Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej w kierunku Nowej Huty. Bez unijnych dotacji nie da się ich wybudować. Radni będą więc apelować do premiera, ministrów i unijnego komisarza ds. transportu o zapewnienie finansowania tej inwestycji z unijnych funduszy przewidzianych na lata 2021-2027.

Rozwój Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej to jeden z priorytetów transportowych Krakowa. Jeden z wariantów zakłada rozbudowę SKA o linię lotnisko Balice – Nowa Huta Przyszłości. Na trasie trzeba wybudować 7 przystanków: Prądnicka, 29 Listopada, Prądnik Biały, Jagiełły, Kocmyrzowska, Lubocza i Nowa Huta Przyszłości. Na ich budowę potrzeba ponad 100 mln złotych.

„Dalszy rozwój sieci SKA w Krakowie uzależniony jest od możliwości pozyskania przez miasto środków na budowę nowych przystanków. Dlatego sprawą fundamentalną jest umieszczenie tego zadania w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2021-2027” – czytamy w projekcie rezolucji, którą na najbliższej sesji uchwali Rada Miasta Krakowa. Projekt zgłosili radni klubu Platforma.Nowoczesna Koalicja Obywatelska.

Budowa przystanków kolejowych nie jest zadaniem miasta. Ale Kraków współfinansuje ich budowę w ramach Strategii Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych dla Krakowskiego Obszaru Funkcjonalnego. W ten sposób budowane są przystanki w Swoszowicach, na Prądniku Czerwonym i os. Piastów. Koszt ich budowy to ok. 82 mln złotych, 70 proc. pokrywa unijna dotacja z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020.

GS

Zobacz także