Środowe popołudnie, Rondo Mogilskie. Tym razem towarzyszymy Darii Gosek-Popiołek i jej wolontariuszom podczas zbierania podpisów potrzebnych do startu w wyborach na prezydenta Krakowa. Podglądamy kampanię od kuchni i sprawdzamy, jak kandydatka oraz jej sztab radzą sobie w bezpośrednim kontakcie z mieszkańcami.
Od wiernych wyborców po politycznych debiutantów
Paweł jest wiernym wyborcą iDarii i współpracownikiem, a także członkiem stowarzyszenia „Wspólne Jutro”, którego Gosek-Popiołek jest prezeską. Marcin od dłuższego czasu interesuje się polityką, a kilka miesięcy temu postanowił przekuć to zainteresowanie w konkretne działanie. Dziś należy do młodzieżówki Nowej Lewicy. Mateusz nie jest związany z żadną partią. Od lat obserwuje działalność Gosek-Popiołek, a gdy dowiedział się, że kandyduje na prezydentkę Krakowa, postanowił jej pomóc. To tylko trójka z jej wolontariuszy.
W sztabie Darii Gosek-Popiołek działa kilkadziesiąt osób. Część pomaga w organizacji kampanii, inni zajmują się komunikacją z mediami lub koordynują pracę wolontariuszy. Są osoby odpowiedzialne za zdjęcia, niektórzy zbierają podpisy, a w przyszłości będą także rozdawać materiały wyborcze.
Kandydatka podkreśla, że w sztabie jest miejsce dla każdego, a osoby chcące się zaangażować mogą zgłaszać się na bieżąco, głównie za pośrednictwem jej mediów społecznościowych. Każdej z nich osobiście przedstawia swoje pomysły na Kraków i tłumaczy, jak wygląda kampania, żeby od początku wiedziała, na czym będzie polegać jej zaangażowanie. Zależy jej również na partnerskiej współpracy, bo sposób pracy także ma znaczenie.
– Są osoby ze stowarzyszenia „Wspólne Jutro”, są też takie, które były kiedyś związane albo nadal są związane z Nową Lewicą. Najwięcej jest chyba jednak mieszkańców, którzy chcą mnie wspierać i od lat są moimi wyborcami. Dla bardzo wielu z nich to pierwsza kampania, w którą mogą się zaangażować. Dla mnie to też pierwszy rodzaj takiej kampanii. Przychodzą osoby z zupełnie nowymi pomysłami i nową energią, które przede wszystkim wierzą w miasto i w to, że możemy je wspólnie zmienić.
Rozmowy o Krakowie zamiast politycznej wojny
Daria Gosek-Popiołek podkreśla, że nie chce, by kampania skupiała się na politycznych przepychankach. Jej zdaniem mieszkańcy są zainteresowani przede wszystkim tym, co dzieje się wokół nich. Często zatrzymują się, by porozmawiać o jej pomysłach na miasto, ale też zgłaszają własne problemy – przede wszystkim dotyczące najbliższej okolicy, m.in. zagospodarowania terenów zielonych.
Jak zaznacza, nie wszyscy, którzy składają podpis, zamierzają później na nią zagłosować. Część osób otwarcie mówi, że ma już innego kandydata lub kandydatkę. Mimo to chcą, by w kampanii ścierały się różne argumenty, dlatego decydują się poprzeć jej start w wyborach.
– Nie postrzegam tych wyborów w kategoriach walki o rząd dusz, w ramach której musimy się wyniszczyć i prowadzić wojnę. To są normalne wybory, w ramach których rozmawiamy o przyszłości Krakowa, a różne wizje i osobowości będą się ze sobą ścierać. Nie jest to jednak wyniszczająca wojna – mówi Gosek-Popiołek.
O co pytają mieszkańcy?
Rozmowy z mieszkańcami dotyczą przede wszystkim codziennych problemów i tego, co można poprawić w najbliższym otoczeniu. Pojawiają się więc kwestie transportu publicznego, cen biletów, dostępności usług czy mieszkań. Młodzi szczególnie często pytają o ceny nieruchomości i problemy związane z tzw. patodeweloperką. Wśród tematów pojawia się też uciążliwość związana z hałaśliwymi turystami.
Około 1300 podpisów i kolejne plany
Daria Gosek-Popiołek ma obecnie około 1300 podpisów. O miejscach, w których można ją spotkać podczas zbiórki, informuje za pośrednictwem mediów społecznościowych. Kandydatka zapowiada też kolejne akcje, które mają być okazją nie tylko do prowadzenia kampanii, ale przede wszystkim do rozmowy o przyszłości miasta.
– Mamy plany na różnego rodzaju działania, natomiast chcemy, żeby niosły ze sobą pewną opowieść o Krakowie i były prezentacją mojego pomysłu na miasto. Chcemy zachęcić mieszkańców do debaty i rozmowy o Krakowie – zapewnia.
Podglądaliśmy już, jak podpisy zbierają Jan Hoffman, Bartosz Bocheńczak i Daria Gosek-Popiołek. Teraz KRKNews.pl ma na oku kolejną zbiórkę. Kogo tym razem spotkamy na mieście? Szczegóły już wkrótce!



