Tak należy zmieniać Kraków! Oni spróbowali  i wygrali

fot. materiały prasowe

– Pojedyncze głosy często giną  w morzu miejskich potrzeb, ale głos grupy krakowian wyrażony w Budżecie Obywatelskim staje się krzykiem, który trudno puścić  mimo uszu. Szczególnie, że w tym roku na projekty przeznaczona jest rekordowa kwota – pisze w felietonie dla KRKnews Dawid Nizioł.

Dzieci przy al. Grottgera co zimę z żalem zerkały na to miejsce, a za ich wzrokiem podążali zaniepokojeni rodzice. Górka niby stała, niby można było z niej zjeżdżać na sankach, ale pod śniegiem czyhało niebezpieczeństwo: wystające pręty, betonowe bloki, korzenie. Słowem – górka była, ale rodzice kazali dzieciom omijać ją szerokim łukiem.

Młodzi ludzie mieszkająca w okolicy Lasu Borkowskiego poszukiwali miejsca, gdzie mogliby uprawiać sport. Próbowali w lesie, w parkach, na placach, ale nigdzie nie było odpowiedniej infrastruktury.

Dorośli i seniorzy z Mistrzejowic rozglądali się za miejscem, gdzie można zdrowo i miło spędzić czas. Czasem umawiali się na spacery, czasem spotykali przypadkowo wyprowadzając psy. Wszystko jednak z przypadku i z niewystarczającą dawką aktywności fizycznej.

Co ich wszystkich łączy? Kiedyś musieliby szukać odpowiednich miejsc, prosić różnych ludzi o pomoc, chodzić za pieniędzmi. A dziś wzięli sprawę w swoje ręce. Bez proszenia się, bez zaciągania zobowiązań, za to często z przyjemnością. Dzięki temu górka jest już bezpieczna, w Borku powstało miejsce do ćwiczeń, a seniorzy integrują się na darmowych zajęciach rehabilitacyjnych.

Tak się zmienia miasto

Tak bowiem działa Budżet Obywatelski. Gromadzi ludzi wokół jednego celu i sprawia, że stają się grupą, która walczy o swoje. Czasem są to sąsiedzi, którzy mieszkali w jednej klatce, ale ich relacje ograniczały się do grzecznościowego „dzień dobry”. A czasem zupełnie obcy ludzie, którzy nawiązali znajomość dzięki takim samym potrzebom.

Jedni chcą parku, inni marzą o boisku lub siłowni. Ktoś inny znów chciałby wyremontować bibliotekę i uzupełnić jej zbiory, a na końcu okazuje się, że wszystkim przeszkadzają np. dziury w chodniku. Wokół takich pomysłów krakowianie się jednoczą i tworzą wspólnotę, która zaczyna napędzać się kolejnymi pomysłami i kolejnymi projektami w Budżecie Obywatelskim.

I nie są to tylko godziny spędzone na planowaniu, ale realne działania, które dają wyrazisty efekt na lata, ponieważ zmieniają miasto. Bo kto lepiej zna potrzeby mieszkańców danej dzielnicy czy nawet ulicy niż jej mieszkańcy?

Słowem – poprzez Budżet Obywatelski mieszkańcy Krakowa pokazują, czego najbardziej brakuje im w mieście. A to także duże ułatwienie dla samorządowców, którzy dzięki projektom widzą, w jakim mieście chcą żyć krakowianie.

5 lat, 482 projekty

Biorąc to pod uwagę, podczas tegorocznej edycji BO zwiększony zostanie dialog z mieszkańcami. Odbędą się spotkania, podczas których krakowianie zostaną zainspirowani do namysłu nad lokalnymi potrzebami, a także przedstawiane będą pomysły oraz prezentowane zasady i regulamin Budżetu Obywatelskiego.

Budżet Obywatelski ma za sobą już 5 edycji, a na koncie wybrane 482 projekty o charakterze dzielnicowym i ogólnomiejskim do zrealizowania (pod głosowanie poddane były 2054).

W VI edycji Budżetu Obywatelskiego na zadania, które będą zrealizowane w 2020 r., przeznaczono rekordową sumę 30 mln zł. Wszystko dlatego, że pojedyncze głosy często giną  w morzu miejskich potrzeb, ale głos grupy krakowian wyrażony w Budżecie Obywatelskim staje się krzykiem, który trudno puścić  mimo uszu.

Dawid Nizioł

Zobacz także