Wąska ulica zapełniona przez zaparkowane auta tak, że nie da się przejść, przechodnie narażeni na niebezpieczeństwo. W kamienicach tuż obok królują gołębie, a wkrótce może być tam wielkie centrum handlowe. Tak dziś wygląda ul. Krupnicza, ale przyszłość ma być zupełnie inna. Część mieszkańców ma rewolucyjny plan.
Ten plan to woonerf. Już spieszymy z wyjaśnieniami. Określenie pochodzi z języka holenderskiego i w wolnym tłumaczeniu oznacza podwórzec miejski, a w tym konkretnym przypadku oznacza przemianę ulicy w przestrzeń przyjazną i bezpieczną dla mieszkańców. Modernizacja nie zakłada całkowitej likwidacji ruchu samochodowego, tylko znaczne ograniczenie dozwolonej prędkości i przekazanie pieszym oraz rowerzystom bezwzględnego pierwszeństwa.
Łódź była pierwsza
Woonerf to rodzaj zagospodarowanego podwórka łączącego park miejski. Pierwsze takie przestrzenie powstały w latach 70. XX w. Pierwszy woonerf w Polsce powstał w Łodzi w 2014 roku w ramach budżetu obywatelskiego. Zrodziła się w ten sposób zupełnie nowa, żywa miejska przestrzeń. Pomysł bardzo spodobał się mieszkańcom, teraz nowe tego typu parki rosną jak grzyby po deszczu.
Tak wygląda ulica Traugutta w Łodzi:
Teraz podobna ulica może powstać w Krakowie. W ramach krakowskiego budżetu obywatelskiego został zgłoszony pomysł wykonania woonerfu na ulicy Krupniczej. Idea powstała już w 2011 r. w środowisku aktywistów miejskich.
Projekt zakłada rewitalizację ulicy Krupniczej i uspokojenie ruchu samochodowego na rzecz rowerów i pieszych, znikną chodniki i krawężniki. Dodatkowo pomysłodawcy uwzględniają dodanie roślinności, elementów dekoracyjnych oraz oświetlenia. Krupnicza miałaby stać się traktem spacerowym z prawdziwego zdarzenia. Pomysłodawcy przewidują, że realizacja projektu będzie kosztować około 3 mln zł.
Warto przypomnieć, że na Krupniczej zmiany kosmetyczne nastąpiły już jakiś czas temu. W maju zeszłego roku pojawił się tam tzw mikropark, a kilka dni temu na jednym odcinku ulicy ustawiono wielkie donice z kwiatami.
A jak nie woonerf to co?
Obecnie trwają dyskusje dotyczące przyszłości kamienic w regionie Teatru Bagatela, które należą do Rafała Sonika. Biznesmen chce je przebudować i zamienić na centrum handlowe wraz z hotelem. W podziemiach miałby znaleźć się parking na 250 samochodów. Na ten pomysł nie zgodził się prezydent Jacek Majchrowski i Samorządowe Kolegium Odwoławcze, sprawa ma się zakończyć pozwem w sądzie.
Ale coś z tym problemem trzeba zrobić, bo zaniedbane kamienice straszą. Szczególnie ta pod adresem Krupnicza 4 na której wisi odrapana reklama. W opuszczonych mieszkaniach zalęgły się gołębie i czuć ich odchody oraz stęchliznę. W części budynków odłączono elektryczność.
TUTAJ znajdziecie bieżące informacje na temat projektu.
(js)
fot. Facebook














