Tniemy po całości. Kolejne drzewa pod nóż

O tym, że Bronowice tracą swój dziewiczy charakter i z zielonego zakątka stają się zwykłym krakowskim betonem, wiadomo już od dawna. Mieszkańców nie dziwi więc – choć wciąż oburza, rozpoczęcie kolejnej wycinki drzew pod planowaną inwestycję przy ul. Stawowej.

Z działki znajdującej się w sąsiedztwie Zespołu Szkół nr 53 w ostatnim czasie zaczęły znikać drzewa, które wcześniej tworzyły tu zielony zakątek często odwiedzany przez mieszkańców. Drzewa zniknęły, bo w ich miejsce pojawią się tu nowe domy budowane przez jedną z firm deweloperskich. Zdaniem urzędników wycinka drzew to jednak nie problem. Inwestor został zobowiązany do nasadzenia nowych 35 drzew przy ul. Sosnowieckiej.

Zdaniem wielu mieszkańców wycinka pasa drzew znajdującego się przy drodze nie była konieczna, ale innego zdania są urzędnicy przekonujący, że drzewa nie były w najlepszym stanie i sam inwestor, który ma inną wizję na zagospodarowanie tego terenu, którą dzięki pozwoleniu na wycinkę, może realizować bez przeszkód.

Miejsce drzew już niebawem ma zająć sześć bloków, o budowę których ubiega się deweloper. Zanim jednak inwestor będzie mógł otrzymać pozwolenie na budowę i przystąpić do prac – najprawdopodobniej zostanie zobowiązany przez urzędników do przebudowy infrastruktury drogowej w tym rejonie. Wszystko po to, by po budowie osiedla, okoliczni mieszkańcy uniknęli potężnych korków, które mogą tworzyć się do wylotu w ul. Jasnogórską w związku z pojawieniem się nowych samochodów w tym rejonie.

Urzędnicy tłumaczą więc, że mają czyste ręce i sumienie, w zamian za stare, schorowane i często nie rokujące szans na przeżycie drzew, Kraków zyska zupełnie nowe, które podobne rozmiary i możliwości zyskają jednak dopiero po kilkudziesięciu latach.

(pt)

Zobacz także