Policja podaje okoliczności tragicznych zdarzeń, w których śmierć poniosła dwójka dzieci. W jednym z tarnowskich bloków od ciosów nożem zginął 7-latek. W gminie Borzęcin 4-latka wpadła do stawu na terenie posesji sąsiadów i utonęła. Okoliczności śmierci nadal są wyjaśniane.
Kto zabił chłopca?
We wtorek (5 października 2021) tuż po godzinie 9, dyżurny tarnowskiej komendy odebrał kilka zgłoszeń o awanturze domowej. Do awantury doszło w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Krakowskiej w Tarnowie. Dzwoniący informowali także, że z mieszkania, z którego słychać było krzyki, wybiegła zakrwawiona kobieta.
Na miejscu błyskawicznie pojawili się policjanci oraz trzy zespoły ratownictwa medycznego. Policjanci zauważyli, że przed balkonami znajduje się poraniony mężczyzna, który chwilę wcześniej wyskoczył z drugiego piętra. Ranny został przekazany zespołowi ratunkowemu. W jednym z mieszkań tego bloku, na trzecim piętrze znajdowała się zakrwawiona kobieta, która również wymagała opieki lekarskiej. Natomiast w mieszkaniu na drugim piętrze, gdzie miało dojść do awantury znajdował się ciężko ranny 7-letni chłopiec, syn rannej pary. Ratownicy medyczni natychmiast zaczęli reanimować dziecko. Pomimo ich wysiłków chłopca nie udało się jednak uratować.
– Na miejscu przez kilka godzin pracował zespół dochodzeniowo-śledczy pod nadzorem prokuratora rejonowego z Tarnowa. zabezpieczając dowody w tej sprawie – informuje policja. Mężczyzna w wieku 27 lat i 28-letnia kobieta są pod stałą opieką lekarzy tarnowskiego szpitala. – Z chwilą, gdy będzie można przeprowadzić z nimi czynności będą oni przesłuchani w miejscu i czasie wyznaczonym przez prokuratora – podkreślają policjanci. Aktualnie zostało wszczęte w tej sprawie śledztwo przez Prokuraturę Rejonową w Tarnowie, które odpowie na pytania, dlaczego doszło do takiej tragedii i kto jest winny śmierci 7-letniego chłopca. Kobieta, mężczyzna oraz chłopczyk to obywatele Ukrainy.
W środę odbyła się sekcja zwłok chłopca. Okazało się, przyczyną jego śmierci były rany kłute zadane w plecy. Miał je zadać ojciec dziecka. To mężczyzna miał także ranić matkę chłopca. Pojawiły się informacje, że przyczyną niespodziewanego ataku nożem mogły być problemy psychiczne mężczyzny.
Utonęła w stawie sąsiada
Również wczoraj około godz. 16 w gminie Borzęcin doszło do tragicznego wypadku – utonęła 4-letnia dziewczynka. – Wykorzystując chwilę nieuwagi opiekunów, udała się na posesję sąsiadów, gdzie wpadła do stawu. Tonące dziecko zauważyły przechodzące w pobliżu osoby i zaalarmowały gospodarza, który rzucił się dziecku na ratunek i wyciągnął je z wody. Powiadomiono służby ratunkowe. Niestety, pomimo przeprowadzonej reanimacji przez ratowników medycznych dziecko zmarło – relacjonują funkcjonariusze policji.
Na miejscu przeprowadzono z udziałem prokuratora oględziny, przesłuchania świadków. Okoliczności zdarzenia zostaną wyjaśnione w toku postępowania Komendy Powiatowej Policji w Brzesku i Prokuratury Rejonowej w Brzesku.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.