Trwa budowa węzła Mistrzejowice. Zakończenie prac w 2025 roku (ZDJĘCIA)

Trwa budowa drogi ekspresowej S7 na odcinku węzeł Widoma – Kraków. Odcinek miejski, ze względu na przeprojektowanie węzła Mistrzejowice, będzie skończony później. Termin uzależniony jest od uzyskania pozwolenia na budowę tego węzła. GDDKiA zakłada, że zostanie on zrealizowany w 2025 roku.  Węzeł Mistrzejowice to kluczowy element największych inwestycji drogowych ostatnich lat, które mają domknąć obwodnice Krakowa i umożliwić połączenie trasą ekspresową S7 z Warszawą

Żeby w pełni połączyć trasą szybkiego ruchu dwa największe polskie miasta – Warszawę i Kraków – trzeba skończyć budowę dwóch kolejnych odcinków S7, między węzłem Widoma a stolicą Małopolski. 

Pierwszy z nich, tzw. odcinek pozamiejski, to w większości dwupasmowa droga ekspresowa łącząca Widomą z węzłem Mistrzejowice. Od węzła Raciborowice S7 będzie miała trzy pasy. Całość ma 11,2 km i planujemy udostępnienie jej do ruchu pod koniec tego roku i połączenie go tymczasowym zjazdem z S52 Północną Obwodnicą Krakowa.

 – Na tym odcinku w ostatnich miesiącach układaliśmy warstwę wiążącą asfaltu i przygotowywaliśmy konstrukcje ekranów akustycznych. Prowadzone były intensywne roboty ziemne, szczególnie na terenie węzła Łuczyce. Ponadto budowaliśmy zbiorniki retencyjne. Budowa jest zaawansowana w 81 proc.  – wylicza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad

Od węzła Mistrzejowice trasa biegnie przez silnie zurbanizowany teren Nowej Huty, omijając po zachodniej stronie kombinat metalurgiczny. Na 7,1 km miejskiej części trasy powstają dwa węzły – Mistrzejowice i Grębałów. Jest to skomplikowany pod względem inżynieryjnym fragment, gdyż droga przechodzi przez instalacje wodne, gazowe, teletechniczne, kanalizacyjne i ciepłownicze, a także sieci energetyczne niskiego, średniego i wysokiego napięcia. Dodatkowo trasa koliduje z torami kolejowymi (przekracza je ponadkilometrową estakadą) i tramwajowymi (nad S7 będą dwa wiadukty dla pojazdów komunikacji miejskiej).

 – Zabetonowaliśmy ustrój nośny na wiadukcie przechodzącym nad ulicą Morcinka, pracowaliśmy nad przygotowaniem zbrojenia ustroju nośnego zjazdu łączącego S7 i północną obwodnicę Krakowa. Ponadto betonowaliśmy ustroje nośne wiaduktów na węźle Grębałów i w alei Solidarności i budowaliśmy stanowisko do nasuwania segmentów estakady w Mistrzejowicach. Kilka tygodni temu rozebraliśmy stary wiadukt tramwajowy, który zostanie zastąpiony przez nową konstrukcję przechodzącą nad trasą S7.Budowa jest zaawansowana w 44 proc. – podaje GDDKiA w Krakowie. 

fot. GDDKiA w Krakowie 

Głośno o mistrzejowickim węźle zrobiło się w lutym 2022 r., kiedy w serwisie YouTube pojawił się film pokazujący symulację ruchu na węźle łączącym budowaną trasą S7 z obwodnicą krakowską. Film zwraca uwagę na to, że według ówczesnego projektu węzeł Kraków Mistrzejowice stanie się najbardziej zakorkowanym i niedrożnym węzłem na krakowskim ringu.

Najpoważniejszy zarzut dotyczył tego, że dwie trzypasmowe drogi ekspresowe połączono zaledwie jednopasmowym łącznikiem. Do tego dochodził problem kilkukrotnego krzyżowania się potoków ruchu na bardzo krótkich odcinkach, nawet jedynie 100 metrów. Powstały bardzo poważne obawy, że węzeł Kraków-Mistrzejowice może stać się przez to bardzo niedrożny i powodować częste korki oraz podwyższone ryzyko kolizji, bardzo utrudniając korzystanie z obwodnicy Krakowa.

Projekt węzła powstał według założeń jeszcze z 2017 roku, kiedy szacowano że w 2025 roku ruch na obwodnicy Krakowa przekroczy 30 tys. pojazdów na dobę. Tymczasem dostępne były już nowsze o cztery lata analizy, zgodnie z którymi już wtedy ruch na istniejącej już części obwodnicy wynosi 40-85 tys. pojazdów na dobę.

GDDKiA zleciła przeprowadzenie stosowanych analiz Politechnice Krakowskiej. Ta w dużej mierze potwierdziła słuszność obaw i zastrzeżeń, zgłaszanych przez internautów i autorów powyższej symulacji. Podjęto więc decyzję o wprowadzeniu niezbędnych zmian do projektu.
Te miały polegać głównie na stworzeniu dwupasmowych łączników zamiast jednopasmowych.

Ponieważ z wykonawcą podpisano kontrakt w formule „projektuj i buduj”, to po jego stronie było przygotowanie poprawionego projektu. Projekt nowego węzła powstał i wówczas okazało się, że skala zmian jest tak duża, że konieczne będzie wydanie nowej decyzji ZRID (Zezwolenia na Realizację Inwestycji Drogowej). Stosowny wniosek trafił do urzędu wojewódzkiego w maju 2023 roku, niestety decyzja nie została wydana do dziś. A to będzie miało poważne konsekwencje dla całej obwodnicy Krakowa.

W obrębie węzła Kraków-Mistrzejowice prace postępują wyłącznie na głównych nitkach, natomiast budowa łączników nie może się rozpocząć bez decyzji ZRID. Zgodnie z planem budowa drogi S7, ma zakończyć się w listopadzie 2024. Jest bardzo prawdopodobne, że dopiero wówczas dojdzie do otwarcia drogi S52 (czyli północnej obwodnicy Krakowa), która na węźle Mistrzejowice połączy się z odcinkiem drogi S7 biegnącym na północ (do węzła Widoma).

Północna Obwodnica Krakowa. Otwarcie dopiero w 2025 roku?

Możliwe będzie więc wjechanie na obwodnicę z trasy od Warszawy. Natomiast nie będzie gotowy odcinek drogi S7 łączący węzeł Mistrzejowice z węzłem Nowa Huta. Kierowcy nie pojadą więc dalej w kierunku wschodniej obwodnicy i południowych dzielnic Krakowa oraz autostrady A4. Ponieważ nie ma decyzji ZRID można mówić tylko o szacunkowym terminie otwarcia tego odcinka – ma to nastąpić w 2025 roku.

Patrycja Bliska 

Najnowsze

Co w Krakowie