Tym się pali w podkrakowskich piecach. Nawet strażnicy byli w szoku

fot. Marcin Warszawski / SMMK

Odnalezione w ostatniej chwili. Niewiele brakowało, a zawartość tego pieca poszłaby z dymem. Takimi rzeczami ogrzewa się mieszkania na prowincji.

Kontrole palenisk to już nie tylko domena Krakowa. Przedstawiciele straży miejskiej coraz częściej sprawdzają także piece w podkrakowskich wsiach i miasteczkach. Zazwyczaj dzieje się tak na wniosek sąsiadów, którzy na widok ciemnego dymu wyłaniającego się z komina zaczynają obawiać się o swoje zdrowie.

Tym razem strażnicy trafili pod dobry adres, bo odkryli piec, który po brzegi był wypełniony wszystkim, tylko nie właściwym opałem. Do znaleziska doszło na terenie Gdowa. Jeszcze chwila, a to wszystko poszłoby z dymem – wprost do atmosfery, a część z tego – wprost do naszych płuc.

Zdjęcie pieca zostało umieszczone na stronie SmogLab.

(wm)

fot. Marcin Warszawski / SMMK

Zobacz także