Urząd Marszałkowski co tydzień zachęca turystów do odwiedzenia naszego regionu. Tym razem w informacji promującej walory Małopolski urzędnicy marszałka wykorzystują barwy jesieni – złoty, żółty i czerwony. Tyle tylko, że od soboty połowa naszego województwa znajdzie się w żółtej lub czerwonej strefie z powodu dużej liczby zakażeń koronawirusem. Chyba niezbyt trafna promocja…
„Złoty, żółty, czerwony – wszystkimi najpiękniejszymi barwami krajobrazów w Małopolsce zachwycimy się właśnie teraz” – tak zaczyna się informacja „Małopolska – najlepszy kierunek jesiennych podróży”, zamieszczona na malopolska.pl, oficjalnym portalu Urzędu Marszałkowskiego. Jest tam zachęta do wycieczek m.in. w Pieniny, Beskidy i Tatry.
Rzeczywiście jesienią małopolskie pasma górskie wyglądają pięknie, mienią się żółcią i czerwienią. Tyle, że właśnie Tatry i Pieniny, a także część Beskidów od soboty jest w czerwonej strefie koronawirusowej. A więc tam epidemia rozwija się w najszybszym tempie i tam obowiązują dodatkowe obostrzenia. Druga część Beskidów jest jeszcze w strefie żółtej, a więc także nie jest tam najlepiej.
Kolory żółty i czerwony dziś kojarzą się – niestety – z zupełnie z czymś innym niż złota polska jesień…
Grzegorz Skowron



