Po kilku dniach zapowiadanych intensywnych opadów deszczu w końcu w Krakowie spadł deszcz. Burz na razie nie ma. I nie ma aż tak dramatycznych skutków jak na Podhalu. Pod Wawelem deszcz padł przez ok. 1,5 godziny.
Praktycznie od tygodnia synoptycy ostrzegali przed burzami i intensywnymi opadami deszczu w Krakowie. I w końcu te prognozy się sprawdziły. Deszcz spadł, miejscami był intensywny. Ale daleko mu było do ulewy. Choćby takiej, jaka dwa razu przeszła nad Podhalem.
Deszcz w Krakowie powinien choć trochę oczyścić powietrze. Dużo większe kłopoty mają kierowcy wracający z Podhala – po kolejnej ulwie zalało tunel w Poroninie
(red)



