Tragedia w Krakowie. Ponad dwudziestu strażaków brało udział w akcji gaszenia pożaru mieszkania w bloku przy ulicy Mazowieckiej. Wewnątrz budynku ujawniono ciało 69-letniej kobiety i psa.
Do pożar mieszkania doszło na ostatnim piętrze pięciokondygnacyjnego budynku. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o zadymieniu mieszkania po godzinie 15. Z jego wnętrza ewakuowano kobietę w wieku ok. 60 lat, z poparzeniami ciała. Niestety, po chwili ratownicy medyczni, którym kobieta została przekazana, stwierdzili jej zgon. Nie przeżył też pies, który był w mieszkaniu.
Pożar miał charakter ukryty. Takie pożary powstają w pustych przestrzeniach stropów, ścian, w podłogach, bez oznak świecenia, żarzenia, płomieni, taki, kiedy ogień jest niewidoczny. – Gdy np. w ścianach nam się coś pali, my tego nie widzimy, wydziela się tlenek węgla i za chwilę człowiek traci przytomność. Pojawia się zadymienie i dochodzi do śmierci. Są takie pożary – i to był właśnie taki pożar ukryty – wyjaśnia mł. kpt. Hubert Ciepły, rzecznik małopolskiej straży pożarnej.
fot. Patrol998-Małopolska
Patrycja Bliska











