Dopiero w przyszłym roku ruszy program in vitro w Krakowie. Pierwotny harmonogram zakładał, że w listopadzie będzie wiadomo, gdzie pary już w grudniu będą mogły korzystać z pozaustrojowego zapłodnienia. Ale Urząd Miasta dopiero przygotowuje się do zorganizowania konkursu, który ma wyłonić podmiot odpowiedzialny za realizację gminne programu in vitro.
Kiedy pół roku temu Rada Miasta Krakowa przyjęła „Gminny Program Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego dla mieszkańców Krakowa” urzędnicy przygotowali harmonogram wdrażania tego programu. Konkurs, który miał wyłonić podmiot, gdzie pary będą mogły skorzystać z metody in vitro finansowanej z budżetu miasta, miał ogłoszony do końca sierpnia. Ten konkurs do tej pory nie został ogłoszony.
Zaniepokojenie z tego powodu wyraził radna Małgorzata Jantos, od kilku lat walcząca o dofinansowanie in vitro z budżetu miasta. „Upłynęło nieco czasu, kiedy Rada Miasta zdecydowała, że Kraków będzie wspierał finansowo procedury in vitro. Otrzymuję zapytania od zainteresowanych mieszkańców, kiedy teoria i nasze uchwały staną się praktyką” – czytamy w interpelacji radnej skierowanej do prezydenta. Małgorzata Jantos poprosiła o raport w tej sprawie.
I odpowiedź już jest. Okazuje się, że dokumenty dotyczące konkursu są już opracowane, ale poddano je jeszcze konsultacjom z ekspertem klinicznym w dziedzinie rozrodczości. „Realizacja programu planowana jest na 2022 rok” – czytamy w odpowiedzi na interpelację.
In vitro w Krakowie ma więc już czteromiesięczny poślizg. Wszystko wskazuje na to, że pierwsze pary skorzystają z pozaustrojowego zapłodnienia najwcześniej na wiosnę przyszłego roku. Program ma być realizowany do końca 2022 roku. Przewiduje się, że skorzysta z niego ok. 1,2 tys. par.
(GEG)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.