Święto zakochanych, idealny moment, żeby wyznać uczucia. Idealny moment, żeby się zaręczyć czy też oświadczyć. Ale też idealny czas, żeby dać sobie w mordę.
Nie typową formę spędzenia Walentynek organizuje krakowski pub „Cybermachina”. Menadżerowie lokalu powiedzieli stop serduszkom, kwiatom i czekoladkom. Efekt to walentynkowy turniej w Mortal Kombat.
„W najbardziej serduszkowe święto w roku, wyrwę kochanej osobie serce, po czym ścisnę je z uczuciem tak mocno, że obryzgam sobie krwią całą twarz. Otoczony okrzykiem „Fatality!” spojrzę głęboko w Twoje oczy i wyznam Ci moje uczucie” – brzmi zachęta do wzięcia udziału w zawodach.
Mortal Kombat jest to najsłynniejsza gra komputerowa w historii. Do tego jest diabelnie prosta. Wystarczy pobić przeciwnika. Kombinacje klawiszy uaktywniają super-ataki. Tych jest całe multum. W wachlarzu ciosów mamy m.in. oplucie wroga kwasem czy wyrwanie mu całego szkieletu z ciała.
Choć akcja jawi się jako antywalentynkowa, to warto wziąć ze sobą drugą połówkę. Lepszej okazji, żeby wytłumaczyć wszystkie problemy w związku nie będzie. Do tego lepiej, że obrywać będą wirtualni bohaterzy, a nie skłóceni zakochani.
Link do wydarzenia na Facebooku.
Krystian Juźwiak

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.