Wianki A.D 2022 i co dalej? Niech zagra Metallica! [opinia]

W ostatni weekend odbyły się w Krakowie wianki, pierwsze po pandemicznej przerwie i kolejne w „nowej” odsłonie. I od razu przez Internet przetoczyła się fala komentarzy i dyskusji – jak to w Krakowie, gorąca, ekspresyjna, emocjonalna, a jednocześnie ciekawa i dla niektórych trochę nostalgiczno-sentymentalna.

Cześć komentujących, wydaje mi się znacznie większa, z przysłowiową łezką w oku wspominała „dawne” wianki, które były organizowane na zakolu Wisły pod Wawelem. Duże widowisko artystyczne połączone z koncertem miało swój niezapomniany klimat tajemniczej Nocy Świętojańskiej. Klimat Krakowa, gdzie w oparach Wiślanej mgły styka się wawelskie sacrum z pogańskim profanum, dziewcząt w białych sukniach puszczających kwietne wianki na tafle czarnej wody. Były to widowiska imponujące, ciekawe, przyciągające dziesiątki tysięcy ludzi. Może przesadzę, ale dla mnie monumentalne i majestatyczne jak Walkirie Wagnera. Można śmiało powiedzieć, że było to europejskie wydarzenie kulturalne, przyjeżdżali na nie ludzie z różnych miejsc w świecie. Bo bywanie na wiankach było jak na każdej światowej plenerowej imprezie modne albo cool.

Zmieniły się czasy, zmieniła się formuła na bardziej domową. Dziś to kilka scen w różnych częściach miasta. Trochę mniejszy rozmach. I albo nie zauważyłem (jakby co przepraszam, od razu), albo nie ma w tym wszystkim tych smukłych dziewcząt puszczających na wodę – wianki (nie przypuszczam żeby w Krakowie brakło przysłowiowych dziewic lub panien na wydaniu ale… smok wawelski też w tym roku ma już 50 lat). Są koncerty jest piknikowo i kolorowo. Spokojnie. Nie ma sacrum, nie ma profanum, pozostał chill.

Inne czasy, inne miasto, inna formuła, a życie toczy się dalej. W Krakowie wybudowano dwa duże centa koncertowe, więc cześć komentujących podnosiła, że nie powinno się wyręczać rynku i organizować darmowego koncertu gwiazdy światowego formatu. Jest to jakiś argument. Kolejny to sztuczne ognie. Też się ciężko kłócić. Ale może warto znaleźć salomonowe wyjście… Bo Kraków to miasto słynne też z dużych imprez i co warto zaznaczyć – Kraków te imprezy doskonale robi. Przykład z przed kilku tygodni – Parada Smoków z okazji 50. urodzin Smoka Wawelskiego – impreza perfekcyjna.

Może więc warto, żeby pogodzić wszystkich. Zostawić formułę na razie taką, jaka jest, ale znaleźć okrągłą rocznicę Wianków i zrobić taką imprezę jakiej nie widział świat.
Niech zagra Metallica.

Kazimierz Krakowski

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

4 KOMENTARZE

Najnowsze

Co w Krakowie