Mocnym akcentem rozpoczęła się środowa sesja Rady Miasta Krakowa. Wiceprezydent Łukasz Sęk zarzucił radnemu Łukaszowi Gibale obrzydliwe kłamstwo. Chodzi o wydatki Urzędu Miasta na catering.
Wiceprezydent Łukasz Sęk poprosił o głos przed rozpoczęciem dyskusji nad pierwszym merytorycznym punktem porządku obrad. – To obrzydliwe – rzucił z mównicy i nie krył, że kieruje to pod adresem radnego Łukasza Gibały, lidera Krakowa dla Mieszkańców. Wiceprezydent zarzucił radnemu, że rozpowszechnia kłamstwa na temat wydatków na catering. Jak wyjaśniał Łukasz Sęk, wydatki nie wzrosły o 1,8 mln zł jak to rozpowszechniło Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców, Po nim europoseł Konrad Berkowicz opublikowali informację, że wydatki urzędu na catering wzrosły do ponad 2,6 mln złotych. – To nieprawda i dobrze o tym wiecie – mówił do radnego Gibały wiceprezydent Sęk.
Według wiceprezydenta radny zsumował wydatki wszystkich miejskich instytucji, nie tylko magistratu. Do tego wliczył nawet obiady zamawiane przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. – To skandal i oszustwo – grzmiał Łukasz Sęk i oznajmił, że zażąda od Krakowa dla Mieszkańców i europosła Berkowicza usunięcia nieprawdziwych informacji.
W trakcie wystąpienia wiceprezydenta Łukasz Gibała dzwonił lub próbował dzwonić z telefony komórkowego. Po zakończeniu przemowy przez Łukasza Sęka chciał zabrać głos z mównicy, ale prowadząca obrady wiceprzewodnicząca Iwona Chamielec nie dopuściła go do głosu. Radny Gibała opuścił salę obrad.

(GEG)



