Wisła Kraków oficjalnie potwierdziła pozyskanie nowego zawodnika. Do zespołu „Białej Gwiazdy” dołączył francuski środkowy obrońca Maxence Maisonneuve, który podpisał kontrakt z krakowskim klubem przed sezonem 2026/2027. To pierwsze wzmocnienie Wisły po powrocie do PKO BP Ekstraklasy.
27-letni defensor mierzy 191 centymetrów wzrostu i występuje na pozycji stopera. Francuz przychodzi do Krakowa z belgijskiego RAAL La Louvière, gdzie był ważnym ogniwem drużyny walczącej o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. W minionym sezonie regularnie pojawiał się na boisku, zbierając cenne doświadczenie w wymagającej lidze belgijskiej.
CV Maisonneuve’a zwraca uwagę przede wszystkim ze względu na jego piłkarską drogę. Wychowanek francuskiego futbolu występował w kilku klubach na różnych szczeblach rozgrywkowych, stopniowo budując swoją pozycję jako solidny środkowy obrońca. Przed przenosinami do Belgii rozwijał się we Francji, gdzie zbierał doświadczenie zarówno w rozgrywkach młodzieżowych, jak i seniorskich. Dzięki temu do Wisły trafia zawodnik będący w optymalnym wieku dla stopera i posiadający doświadczenie zdobyte w różnych środowiskach piłkarskich.
W Krakowie liczą, że Francuz pomoże ustabilizować defensywę zespołu, który po awansie do Ekstraklasy będzie potrzebował jakościowych wzmocnień, aby skutecznie rywalizować na najwyższym poziomie. Jego warunki fizyczne, gra w powietrzu oraz doświadczenie zdobyte za granicą mogą okazać się bardzo przydatne w realiach polskiej ligi.
Transfer Maisonneuve’a pokazuje również, że Wisła konsekwentnie szuka zawodników poza polskim rynkiem. Francuski stoper ma być jednym z elementów budowy kadry, która pozwoli klubowi nie tylko utrzymać się w Ekstraklasie, ale również stopniowo wracać do walki o wyższe cele.
Dla kibiców „Białej Gwiazdy” nazwisko nowego obrońcy mogło wcześniej niewiele mówić, jednak jego dotychczasowa ścieżka kariery sprawia, że jest to jeden z ciekawszych transferów Wisły tego lata. Teraz pozostaje odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – jak szybko Francuz odnajdzie się w polskiej rzeczywistości i czy stanie się filarem defensywy krakowskiego zespołu.



