Szybkie fakty

Kategoria Sport
Data 29 sierpnia 2026
Czytanie ~6 min
Sport · 29 sierpnia 2026 · 6 min czytania

Wisła wygrała pierwsze ekstraklasowe derby z Wieczystą. Sánchez i Guillemenot rozstrzygnęli mecz

Autor: Michał Lop Aktualizacja: 29.08.2026 Lokalizacja: Kraków

Wisła Kraków pokonała Wieczystą Kraków 2:0 w pierwszych ekstraklasowych derbach tych drużyn. Goście lepiej rozpoczęli spotkanie i byli bliscy objęcia prowadzenia po strzale debiutującego Efthymisa Koulourisa. Po przerwie Biała Gwiazda podniosła jednak tempo i wykorzystała swoje okazje. Bramki zdobyli Jordi Sánchez oraz wprowadzony z ławki Jérémy Guillemenot.

Stadion przy ulicy Reymonta wypełnił się niemal do ostatniego miejsca. Około 33 tys. widzów oczekiwało otwartego, ofensywnego spotkania dwóch krakowskich beniaminków. Początek należał jednak nie do gospodarzy, lecz do Wieczystej, która pod wodzą debiutującego Željka Kopicia wyszła na boisko bez kompleksów.

Wisła ostatecznie zwyciężyła zasłużenie, choć wynik 2:0 nie oddaje wszystkich trudności, z jakimi mierzyła się zwłaszcza w pierwszych dwóch kwadransach. Wieczysta miała swoje szanse, lecz nie potrafiła ich wykorzystać. Biała Gwiazda była natomiast znacznie bardziej konkretna po przerwie.

Wieczysta odważniejsza na początku

Goście rozpoczęli spotkanie wysoko i agresywnie. Starali się odbierać piłkę już na połowie Wisły, zmuszając jej obrońców do szybszych i nie zawsze dokładnych podań. Szczególnie aktywny był Lisandro Semedo, który szukał miejsca po prawej stronie i próbował wykorzystywać wolną przestrzeń za plecami Jakuba Krzyżanowskiego.

Pierwsze ostrzeżenie przyszło już w 4. minucie. Koulouris zszedł w boczny sektor i posłał płaską piłkę w pole karne. Christopher Lungoyi próbował zamknąć akcję, ale uderzył niecelnie.

Chwilę później żółtą kartkę zobaczył Marko Božić. Dla zawodnika Wisły oznaczało to konieczność ostrożniejszej gry przez praktycznie całe spotkanie.

Najlepszą okazję pierwszej połowy Wieczysta stworzyła w 12. minucie. Wisła straciła piłkę w niebezpiecznym miejscu, a Semedo natychmiast ruszył prawą stroną. Skrzydłowy gości podniósł głowę i wyłożył piłkę Koulourisowi. Grecki napastnik uderzył bez przyjęcia. Marcel Łubik zdołał odbić futbolówkę na poprzeczkę, ratując Białą Gwiazdę przed utratą bramki.

Była to akcja pokazująca największy atut Koulourisa. Debiutant nie potrzebował czasu na przyjęcie ani poprawienie piłki. Znalazł wolne miejsce pomiędzy obrońcami i natychmiast próbował zakończyć akcję.

W 22. minucie swoją okazję miał również Semedo. Portugalczyk znalazł się z piłką po prawej stronie pola karnego, ale z ostrego kąta trafił jedynie w boczną siatkę.

Wisła długo nie potrafiła złapać rytmu

Biała Gwiazda miała problemy z wyprowadzeniem piłki spod pressingu. Duda i Igbekeme nie zawsze znajdowali miejsce pomiędzy zawodnikami Wieczystej, a dłuższe podania w kierunku Sáncheza były przejmowane przez Wieteskę i Milicia.

Z czasem gospodarze zaczęli jednak przesuwać ciężar gry na połowę rywali. W 31. minucie Sánchez oddał groźny strzał, lecz Nikola Čavlina skutecznie interweniował.

Jeszcze bliżej bramki Wisła była trzy minuty później. W zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Elie Youana. Francuz uderzał z około czterech metrów, ale Karol Fila w ostatnim momencie zablokował jego próbę. Była to jedna z najlepszych interwencji defensywnych pierwszej części spotkania.

W 40. minucie Sánchez uderzył po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, jednak znajdował się na spalonym. Tuż przed przerwą z dystansu spróbował jeszcze Julius Ertlthaler. Čavlina nie miał jednak problemu ze złapaniem piłki.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Wieczysta była groźniejsza w początkowej fazie, Wisła odpowiedziała w ostatnim kwadransie, ale żadna z drużyn nie potrafiła udokumentować przewagi golem.

Po przerwie wyszła inna Wisła

Biała Gwiazda rozpoczęła drugą połowę zdecydowanie szybciej. Gospodarze częściej grali na jeden kontakt, agresywniej atakowali rywali po stracie i sprawniej przenosili piłkę pomiędzy skrzydłami.

Wieczysta pierwszą okazję po przerwie otrzymała po faulu Dudy. Karol Fila zdecydował się na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego, ale nie trafił w bramkę.

W 50. minucie odpowiedziała Wisła. Ertlthaler zagrał do Youana, który znalazł się w dogodnej sytuacji. Francuz uderzył jednak wprost w Čavlinę. Był to sygnał, że gospodarze zaczynają przejmować inicjatywę.

Cztery minuty później Wisła objęła prowadzenie.

Igbekeme rozpoczął, Ertlthaler dograł, Sánchez wykończył

Akcja bramkowa rozpoczęła się w środku pola. James Igbekeme otrzymał piłkę i szybko przeniósł grę na prawą stronę do Ertlthalera. Austriak miał miejsce, aby przygotować dokładne dośrodkowanie.

Piłka przeleciała ponad obrońcami i trafiła przed bramkę. Sánchez znakomicie wyczuł moment podania, znalazł się kilka metrów od bramki i z bliska skierował futbolówkę do siatki.

Čavlina nie miał szans na skuteczną interwencję. Cała akcja była szybka, dokładna i rozegrana w sposób, którego Wiśle brakowało przed przerwą.

Dla Sáncheza było to już szóste trafienie w tym sezonie Ekstraklasy. Hiszpan potwierdził, że nie potrzebuje wielu okazji, aby wpisać się na listę strzelców. Ponownie wykorzystał przede wszystkim dobre ustawienie oraz wyczucie przestrzeni w polu karnym.

Wieczysta próbowała odpowiedzieć

Po stracie bramki goście musieli zagrać odważniej. W 56. minucie Koulouris próbował uderzenia z woleja, ale jego strzał został zablokowany.

Mariusz Jop szybko zareagował zmianami. W 58. minucie za Kacpra Dudę i Elie Youana weszli Ángel Rodado oraz Maciej Kuziemka. Wisła zyskała dodatkowego zawodnika mogącego zaatakować pole karne, ale jednocześnie nadal starała się odbierać piłkę wysoko.

Wieczysta miała problem z płynnym rozegraniem. Jej akcje często kończyły się niedokładnymi dośrodkowaniami albo stratami w bocznych sektorach. W 62. minucie po rzucie rożnym głową uderzał Fila, lecz nie trafił w bramkę.

Kopić zdecydował się na zmiany. Na boisku pojawili się Matúš Vojtko i Miki Villar, którzy zastąpili Pestkę oraz Lungoyiego. Kilkanaście minut później weszli także Petar Pušić i Kamil Dankowski.

Wieczysta nadal częściej utrzymywała się przy piłce, ale nie przekładało się to na wystarczającą liczbę czystych sytuacji. W 69. minucie z dystansu uderzył Maigaard. Łubik był dobrze ustawiony i pewnie złapał piłkę.

Rodado zmarnował prezent od bramkarza

W 73. minucie na murawie pojawili się Jérémy Guillemenot oraz Rafał Mikulec. Zmienili Sáncheza i Božicia. Jak się później okazało, obaj rezerwowi odegrali kluczowe role przy drugiej bramce.

Najpierw jednak Wisła mogła podwyższyć prowadzenie po fatalnym błędzie bramkarza Wieczystej. W 78. minucie Čavlina, próbując rozpocząć akcję, podał piłkę wprost do Rodado.

Hiszpan znalazł się sam przed bramkarzem, ale nie wykorzystał prezentu. Čavlina błyskawicznie naprawił własny błąd, skrócił kąt i obronił uderzenie napastnika Wisły.

Była to sytuacja, która mogła kosztować gospodarzy bardzo dużo, gdyby Wieczysta zdołała doprowadzić do wyrównania. Dwie minuty później Biała Gwiazda ostatecznie zamknęła jednak spotkanie.

Piętą Mikulec, znakomicie Guillemenot

Druga bramka była ozdobą derbów. Wisła przeprowadziła akcję przed polem karnym Wieczystej, a Mikulec zagrał piłkę piętą do nadbiegającego Guillemenota.

Szwajcar nie przyjmował futbolówki. Uderzył bezpośrednio z dystansu, mocno i precyzyjnie. Piłka poleciała tuż przy słupku, poza zasięgiem Čavliny.

Guillemenot potrzebował zaledwie kilku minut na boisku, aby zdobyć bramkę i odebrać Wieczystej nadzieję na korzystny wynik. Była to akcja dwóch rezerwowych, która potwierdziła, że zmiany Mariusza Jopa przyniosły oczekiwany rezultat.

Łubik przypieczętował czyste konto

Mimo wyniku 2:0 Wieczysta nie zrezygnowała. W końcówce goście stworzyli dwie dobre okazje.

W 85. minucie Antonio Milić uderzył z dystansu. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z zawodników, ale Łubik zachował koncentrację i skutecznie interweniował. Chwilę później bramkarz Wisły obronił również strzał głową Koulourisa.

W 86. minucie niebezpiecznie zrobiło się po braku porozumienia Łubika z Grujcićem, jednak Wieczysta nie wykorzystała zawahania obrony gospodarzy. W doliczonym czasie goście próbowali jeszcze dośrodkowań ze stałych fragmentów, lecz bramkarz Wisły kontrolował sytuację.

Po sześciu doliczonych minutach Tomasz Kwiatkowski zakończył spotkanie. Wisła wygrała 2:0 i po raz pierwszy w tym sezonie zachowała czyste konto.

Wisła była konkretniejsza

Wieczysta częściej utrzymywała się przy piłce – 57 proc. wobec 43 proc. Wisły – ale gospodarze oddali więcej celnych strzałów: siedem przy czterech gości. Obie drużyny wykonywały po cztery rzuty rożne.

Największą różnicę zrobiła skuteczność. Wieczysta nie wykorzystała znakomitej sytuacji Koulourisa z pierwszej połowy. Wisła po przerwie bezlitośnie skorzystała natomiast z dwóch dobrze rozegranych akcji.

Biała Gwiazda potrafiła także zmienić obraz spotkania. Przed przerwą miała problemy z pressingiem rywali i tempem rozgrywania piłki. Po powrocie z szatni zaczęła grać szybciej, odważniej i bardziej zdecydowanie.

Wieczysta kolejny raz udowodniła, że ma zawodników o dużej jakości technicznej, lecz samo posiadanie piłki nie wystarczyło do zdobycia punktów. Debiut Kopicia zakończył się porażką, a Koulouris, mimo kilku dobrych okazji, nie zdobył swojej pierwszej bramki w nowych barwach.

Dzięki zwycięstwu Wisła ma dziesięć punktów po sześciu spotkaniach i po sobotnim meczu awansowała na drugie miejsce w tabeli. Wieczysta pozostała z trzema punktami po pięciu występach.

Wisła Kraków – Wieczysta Kraków 2:0 (0:0)

Bramki: Jordi Sánchez 54., Jérémy Guillemenot 80.

Wisła Kraków: Marcel Łubik – Raoul Giger, Alan Uryga, Darijo Grujcić, Jakub Krzyżanowski – Kacper Duda (58. Ángel Rodado), James Igbekeme – Elie Youan (58. Maciej Kuziemka), Julius Ertlthaler, Marko Božić (73. Rafał Mikulec) – Jordi Sánchez (73. Jérémy Guillemenot).

Wieczysta Kraków: Nikola Čavlina – Karol Fila (75. Kamil Dankowski), Mateusz Wieteska, Antonio Milić, Kamil Pestka (63. Matúš Vojtko) – Tobias Christensen, Mikkel Maigaard, Lucas Piazon (81. Bartosz Białek) – Christopher Lungoyi (63. Miki Villar), Efthymis Koulouris, Lisandro Semedo (75. Petar Pušić).

Żółte kartki: Marko Božić, Kacper Duda (Wisła).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski.

Reklama