Wisła Kraków pokonała na wyjeździe Stal Rzeszów 2:1 po golach Frederico Duarte. Wygrana oznacza, że drużynie z ul. Reymonta do pewnego awansu do Ekstraklasy brakuje już tylko punktu.
Od pierwszego gwizdka Wisła wyglądała na zespół bardziej poukładany i świadomy swojego planu. Goście starali się kontrolować tempo gry, długo utrzymując się przy piłce i cierpliwie budując akcje ofensywne. Jednak to Stal zdobył bramkę, a ładne podanie Karola Łysiaka wykorzystał Szymon Kądziołka.
Po przerwie goście szybko zdołali wyrównać, a najprzytomniej w zamieszaniu zachował się Frederico Duarte. Portugalczyk zapewnił także Wiśle wygraną, wykorzystują przechwyt Jordiego Sancheza.
Krakowianie zasłużenie sięgnęli po trzy punkty. Byli zespołem bardziej konsekwentnym, lepiej zorganizowanym i skuteczniejszym.
Wygrana sprawia, że w piątek w spotkaniu z Chrobrym Głogów przy Reymonta, piłkarzom Mariusza Jopa wystarczy punkt, by przypieczętować awans do Ekstraklasy.



