Wypunktowali ŚDM! Grzechy organizatorów

Musisz przeczytać

Lista niedociągnięć jest długa. Bardzo długa. I dotyczy całej masy zagadnień, w tym tych najważniejszych: komunikacji, zakwaterowania, łączności, czy bezpieczeństwa. Dziennikarze Newsweeka stworzyli listę grzechów organizatorów Światowych Dni Młodzieży, które mają się odbyć w Krakowie za niespełna trzy miesiące.

Najpoważniejsze wątpliwości budzą kwestie dotyczące miejsca, w którym odbędą się główne uroczystości, czyli Brzegów. – Wtorek, 19 kwietnia. Komitet Organizacyjny ŚDM informuje, że w Brzegach, gdzie stanie główny ołtarz Światowych Dni Młodzieży, rozpoczynają się prace budowlane. Powód? Trzeba przesunąć linie wysokiego napięcia, które przebiegają nad terenem, na którym ma się zebrać ponad milion pielgrzymów. Wcześniej nie przyszło to nikomu do głowy – czytamy w Newsweeku.

Dziennikarze przypominają, że na zagrożenie związane z liniami wysokiego napięcia zwrócili uwagę autorzy raportu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. – To jeden z trzech do tej pory opublikowanych raportów, które krytycznie oceniały jakość przygotowań ŚDM. Drugi – przygotowany przez specjalistów z Politechniki Krakowskiej – mówił, że w przypadku konieczności ewakuacji pielgrzymów z Brzegów akcja może zająć nawet 8 godzin. Trzeci – krakowskiego ratusza – podkreślał możliwość przeciążenia sieci komórkowych.

Wiele problemów jest również z szeroko pojęta komunikacją. – Ciągle nie wiadomo, gdzie zaparkować te 10 tys. autobusów i około 50 tys. pojazdów – czytamy. – Plan organizacji ruchu przygotowali naukowcy z Politechniki Krakowskiej. Wniosek był jeden: na czas ŚDM lepiej zrezygnować z samochodu. Czy w takim wypadku komunikacja miejska będzie bezpłatna? Nie. Niezadowolonych kuria pociesza: „Będzie taka pielgrzymka” – napisano.

Newsweek wylicza także kłopoty z zakwaterowaniem pielgrzymów (dla 40 proc. z nich może zabraknąć noclegów), toaletami (początkowo zamówiono ich niewiele ponad 2 tys., szacunki mówią, że potrzeba będzie 8 tysięcy), wolontariuszami (długo nie można było ich znaleźć – w samej Warszawie w pewnym momencie było 1000 wakatów. Dlaczego? Głównie dlatego, że za wolontariat na ŚDM trzeba zapłacić), czy łącznością (w trakcie trwania spotkań ŚDM napięcie ma zostać wyłączone).

Wątpliwości budzą także koszty organizacji ŚDM. – Według najnowszych szacunków przedsięwzięcie pochłonie ponad 400 mln zł, z czego ok. 190 mln zł pójdzie z budżetu centralnego, niemal 50 mln zł dołoży miasto Kraków, a ok. 200 mln zł ma pokryć strona kościelna – piszą dziennikarze Newsweeka.

(ip, źródło: Newsweek)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca