Noc z piątku na sobotę (7-8 października 2022), pętla tramwajowa Czerwone Maki. Z tramwaju wysiada pasażer o nagle zaczyna uciekać. Goni go dwóch zamaskowanych mężczyzn z maczetami. Dopadają uciekającego i okładają go maczetami. Na pomoc rusza motorniczy, potem pracownik pogotowia przystankowego. Ich zamaskowani napastnicy potraktowali gazem pieprzowym i uciekli.
MPK gratuje odwagi swoim pracownikom i opisuje nocne zajście w mediach społecznościowych. „Wielką odwagą wykazał się dzisiaj w nocy Pan Marcin – motorniczy z zajezdni tramwajowej Podgórze, który ruszył na pomoc pasażerowi zaatakowanemu na pętli Czerwone Maki przez dwóch zamaskowanych mężczyzn. Cała sytuacja przypominała scenę z filmu sensacyjnego. Pasażer po wyjściu z nocnego tramwaju od razu musiał uciekać przed napastnikami. Uciekając przewrócił się i wtedy dwaj zamaskowani mężczyźni zaczęli go uderzać maczetami. Widząc jak poważna jest sytuacja motorniczy wybiegł z kabiny tramwaju i stanął w obronie zaatakowanego. Był tam także pracownik pogotowia przystankowego MPK – Pan Bogdan, który również zareagował. Napastnicy zaatakowali wtedy pracowników MPK używając gazu pieprzowego, a następnie uciekli. Zarówno motorniczy jak i pracownik pogotowia przystankowego odnieśli obrażenia oczu i twarzy. Na miejsce zostało wezwane pogotowie ratunkowe oraz policja”.
„Taka reakcja pracowników MPK wymagała niezwykłej odwagi. Narażając własne zdrowie, a może nawet życie, stanęli w obronie innej osoby. I za to należy się wielkie uznanie. MPK SA nagradza taką postawę nagrodami finansowymi” – podaje miejski przewoźnik.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.