Kierowcy jadący popołudniu w kierunku osiedla Ruczaj musieli uzbroić się w cierpliwość. Kapelanka była cała zakorkowana. A to dlatego, że nie można było z niej skręcić w ulicę Kobierzyńską. Do tego kierowcy narzekali na nienajlepsze oznakowanie – zakaz skrętu w Kobierzyńską był schowany za inne znaki.
Z jednej strony widoczna była informacja, że ulica Kobierzyńska jest zamknięta, ale strzałki dotyczące skrętu w prawo z Kapelanki nie były przekreślone, co mogło sugerować, że Kobierzyńska jest zamknięta dalej, a nie tuż przy skręcie z Kapelanki. Sam znak zakazu skrętu w prawo był schowany za inne znaki i był mało widoczny.
A tak Zarząd Dróg Miasta Krakowa informował kilka dni temu o tym remoncie: „Drogowcy działają na ul. Kobierzyńskiej – pod koniec przyszłego tygodnia (od 21 września) planują rozpoczęcie ostatniego etapu, czyli wymianę nawierzchni. Prace będą prowadzone w ciągu dnia, w trakcie – ruch jednokierunkowy zgodnie z zatwierdzonym projektem organizacji ruchu.” Nie ma informacji, jak długo potrwają kłopoty na wyjeździe i dojeździe do osiedla Ruczaj.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.