Od 10 sierpnia w Krakowie zacznie obowiązywać rozszerzony Obszar Płatnego Parkowania. Wraz z jego wprowadzeniem na wielu ulicach pojawia się nowe oznakowanie poziome i pionowe, które ma wyznaczyć miejsca postojowe oraz określić granice strefy. Nie wszędzie jednak sposób wykonania tych prac spotyka się z akceptacją mieszkańców. Do redakcji zgłosili się mieszkańcy kamienicy przy ulicy Lanckorońskiej, którzy zwracają uwagę na sposób ustawienia znaków drogowych. Ich zdaniem zastosowane rozwiązania, choć mogą wynikać z zatwierdzonego projektu organizacji ruchu, budzą poważne wątpliwości pod względem praktycznym i mogą ograniczać widoczność oznakowania dla kierowców.
Za oznakowanie odpowiada ZDMK
Przygotowanie oznakowania związanego z rozszerzeniem Obszaru Płatnego Parkowania należy do zadań Zarządu Dróg Miasta Krakowa. W strukturze jednostki odpowiada za to Dział Utrzymania Oznakowania i Urządzeń Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, którego zadaniem jest między innymi wykonywanie oznakowania poziomego i pionowego oraz wprowadzanie w terenie zatwierdzonych projektów organizacji ruchu.
Do obowiązków działu należy również kontrola prawidłowości zastosowania oznakowania, wykonywanie kontroli dróg, odbiory oznakowania pod kątem zgodności z dokumentacją projektową oraz prowadzenie i aktualizowanie ewidencji oznakowania.
Znak kilkadziesiąt centymetrów od drzewa
Mieszkańcy wskazują przede wszystkim na znak ustawiony w odległości około 30–50 centymetrów od drzewa. Według ich relacji pień oraz korona drzewa mogą częściowo zasłaniać oznakowanie, zwłaszcza z perspektywy kierowcy poruszającego się ulicą.
Ich zdaniem rodzi to pytanie, czy znak pozostaje dostatecznie widoczny i czy kierowca ma możliwość odpowiednio wczesnego zapoznania się z przekazywaną informacją.
Zastrzeżenia dotyczą również oznakowania ustawionego przy końcu ulicy. Znak został zamontowany tyłem do kierunku jazdy, co samo w sobie może odpowiadać funkcji, jaką ma pełnić. Problemem – według mieszkańców – jest jednak jego bezpośrednie otoczenie. Około 40 centymetrów dalej znajdują się krzewy, które po rozrośnięciu mogą ograniczać widoczność znaku od strony, z której powinien być odczytywany.
Czy oznakowanie będzie widoczne także za kilka miesięcy?
Mieszkańcy zwracają uwagę, że przy ustawianiu znaków należałoby brać pod uwagę nie tylko ich widoczność w dniu montażu, lecz również zmieniającą się roślinność. Drzewa i krzewy mogą w kolejnych tygodniach lub miesiącach dodatkowo ograniczyć pole widzenia kierowców.
Nie przesądza to jeszcze, że oznakowanie zostało wykonane niezgodnie z przepisami lub projektem. Powstaje jednak pytanie, czy jego lokalizacja została sprawdzona również pod kątem praktycznej czytelności oraz bezpieczeństwa ruchu.
Mieszkańcy: przepisy to nie wszystko
Osoby mieszkające przy ulicy Lanckorońskiej podkreślają, że nie kwestionują samego rozszerzenia Obszaru Płatnego Parkowania. Ich zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim sposobu wykonania oznakowania.
Według mieszkańców przy wprowadzaniu zmian zabrakło uwzględnienia realiów konkretnej ulicy. W ich ocenie sztywne odwzorowanie projektu bez sprawdzenia warunków w terenie może prowadzić do sytuacji, w której znak formalnie znajduje się we właściwym miejscu, ale jego dostrzeżenie przez kierowcę jest utrudnione.
Redakcja otrzymała informację o lokalizacji znaków i zastrzeżeniach zgłaszanych przez mieszkańców. Ich zdaniem oznakowanie powinno zostać ponownie sprawdzone w terenie.
Czy możliwe są korekty?
W praktyce zatwierdzone projekty organizacji ruchu mogą wymagać korekt, jeżeli po ich wdrożeniu okaże się, że konkretne rozwiązania nie funkcjonują prawidłowo lub oznakowanie nie jest dostatecznie czytelne.
Mieszkańcy liczą, że ich uwagi zostaną przeanalizowane jeszcze przed rozpoczęciem obowiązywania nowych zasad parkowania albo bezpośrednio po ich wprowadzeniu.
Redakcja zwróci się o wyjaśnienia
W związku ze zgłoszeniami mieszkańców redakcja skieruje do Zarządu Dróg Miasta Krakowa pytania dotyczące przygotowania i wykonania organizacji ruchu przy ulicy Lanckorońskiej.
Zapytamy między innymi, czy po ustawieniu znaków przeprowadzono ich odbiór w terenie, czy sprawdzono widoczność oznakowania z perspektywy kierowcy, a także czy uwzględniono bliskość drzew i krzewów oraz możliwość dalszego rozwoju roślinności.
Redakcja zapyta również, czy ZDMK zamierza dokonać ponownej kontroli oznakowania i czy w przypadku potwierdzenia ograniczonej widoczności możliwe będzie przesunięcie znaków albo przycięcie roślinności.
Do czasu uzyskania odpowiedzi od ZDMK redakcja nie przesądza o prawidłowości zastosowanych rozwiązań. Przedstawione zastrzeżenia stanowią stanowisko mieszkańców, które zostanie skonfrontowane z wyjaśnieniami zarządcy drogi.
Grzegorz Górski



























