KONTROWERSJE. Mocny list w sprawie planowanego pomnika

Fot. Bogusław Świerzowski / krakow.pl

Czy w Krakowie powstanie pomnik „Tym co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956″? Oficjalne pismo w tej sprawie przygotował Związek Konfederatów Polski Niepodległej. W liście padają mocne zarzuty w kierunku prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego.

Gdzie miałby stanąć pomnik? Według projektu, nowy monument miałby stanąć na Placu Inwalidów. List w tej sprawie otrzymał czwartego czerwca Wojewoda Małopolski Piotr Ćwik.

Sprawa ciągnie się od lat. Projekt pomnika został zaakceptowany przez władze miasta Krakowa w październiku 1999 roku, a dwa lata później wmurowano kamień węgielny.

″Ten pomnik ma upamiętniać tych, którzy walczyli z rządem komunistycznych zdrajców zainstalowanym w Polsce przez Sowietów. I w tej walce przelewali krew, ginęli, a schwytani byli torturowani i mordowani w katowniach UB lub na podstawie wyroków sądów krzywoprzysiężnych. Oni wszyscy w Niepodległej Polsce muszą być uhonorowani″ – czytamy w piśmie Związku Konfederatów Polski Niepodległej.

Dlaczego ich zdaniem pomnik do dziś nie powstał?

″Przyrzeczenie przez władze miasta Krakowa wybudowania pomnika nigdy nie zostało zrealizowane, bo wkrótce prezydentem został wieloletni członek komunistycznej partii rządzący do dziś przy wsparciu części radnych nastawionych wrogo do symboli patriotycznych, albo słabo zorientowanych w historii Polski″ – czytamy w liście ZKPN do Wojewody.

Oto pełne uzasadnienie przedstawione przez ZKPN.

Od lat dopominamy się, podobnie jak szereg organizacji patriotycznych, w tym kombatanckich, o wybudowanie na Placu Inwalidów w Krakowie pomnika Żołnierzy Niezłomnych, którego projekt został zaakceptowany przez władze miasta Krakowa 27.10.1999 r., a kamień węgielny wmurowany uroczyście w obecności władz miasta Krakowa 20.09.2001 r. Ten pomnik ma upamiętniać tych, którzy walczyli z rządem komunistycznych zdrajców zainstalowanym w Polsce przez Sowietów. I w tej walce przelewali krew, ginęli, a schwytani byli torturowani i mordowani w katowniach UB lub na podstawie wyroków sądów krzywoprzysiężnych. Oni wszyscy w Niepodległej Polsce muszą być uhonorowani.

Przyrzeczenie przez władze miasta Krakowa wybudowania pomnika nigdy nie zostało zrealizowane, bo wkrótce prezydentem został wieloletni członek komunistycznej partii rządzący do dziś przy wsparciu części radnych nastawionych wrogo do symboli patriotycznych, albo słabo zorientowanych w historii Polski. Nasze kilkunastoletnie Apele do sumień prezydenta miasta Krakowa i radnych zostały odrzucone. Władze samorządowe w 2007 roku sprzeniewierzyły się swojemu zobowiązaniu postawienia pomnika i do dnia dzisiejszego okazują wrogość do tej idei. I to możemy śmiało nazwać chichotem historii.

Nasze kilkunastoletnie Apele do sumień prezydenta miasta Krakowa i radnych zostały odrzucone. Władze samorządowe w 2007 roku sprzeniewierzyły się swojemu zobowiązaniu postawienia pomnika i do dnia dzisiejszego okazują wrogość do tej idei. I to możemy śmiało nazwać chichotem historii.

W tej sytuacji niezbędne jest zastąpienie samorządu Krakowa przez Państwo Polskie.

W ostatnich latach mamy przynajmniej dwa precedensy, kiedy w obliczu antypolskich posunięć władz samorządowych władze państwowe musiały się posuwać do takich reakcji. Dzięki nim władze państwowe mogły postawić Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej na placu Piłsudskiego w 2018 r. Podobnie władze państwowe przy pomocy ustawy sejmowej w 2019 r. przejęły część gruntów na półwyspie Westerplatte, aby wybudować tam Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 r. A zrobiły to, bo samorząd Gdańska przez kilkadziesiąt lat całkowicie zaniedbał miejsce, gdzie ginęli żołnierze broniąc Polski przed niemieckim najeźdźcą.

Pomniki w życiu narodu są lekcją historii i tożsamości. To przez pomniki naród mówi jakim był i jakim chce być. Jeżeli ten pomnik nie stanie, to oznacza, że władza samorządowa wstydzi się tego co ten pomnik przedstawia. I możemy powiedzieć, że komuniści mają się czego wstydzić, bo to ich partia jest odpowiedzialna za mordy i tortury polskich patriotów. A ich progenitura może się też wstydzić o ile czuje łączność ideową ze swoimi przodkami mordującymi Żołnierzy Niezłomnych.

Państwo Polskie ma tylko powód do dumy czcząc pomnikiem swoich bohaterów. Dlatego apelujemy do przedstawiciela władzy państwowej, do Pana Wojewody o podjęcie niezbędnych działań, aby pomnik poświęcony „Tym co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956 stanął na Placu Inwalidów.

Pomnik będzie symbolizował przywrócenie godności i uhonorowanie tych co zginęli w walce o wolną Polskę. W opinii weteranów walk o Niepodległą Polskę interwencja państwa jest konieczna.

Kopię niniejszego wniosku przekazujemy Prezydentowi Miasta Krakowa z zaleceniem, że skoro nie chciał wybudować pomnika, to niech przynajmniej nie przeszkadza.

ml

Zobacz także