Z końcem wakacji komunikacja autobusowa nie tylko nie wróci do normalnego funkcjonowania, ale pasażerów czekają jeszcze dalsze ograniczenia. Wszystko przez to, że każdego dnia na ulice Krakowa nie wyjedzie 25 autobusów MPK. Zarząd Transportu Publicznego wskazał linie autobusowe, na których dojdzie do ograniczeń. Dyrektor tej jednostki Łukasz Franek tłumaczy nam, dlaczego zostały wybrane te konkretne rozwiązania.
Jak wyjaśnia Łukasz Franek, ZTP stanęło przed faktem zmniejszenia liczby autobusów, które MPK może wypuścić każdego dnia na ulice miasta. – Otrzymaliśmy oficjalną informację, że będzie mniej o 25 autobusów – przyznaje dyrektor ZTP. Problem braki kierowców na potrzeby komunikacji autobusowej pojawił się już kilka tygodni temu, ale wtedy nie było o tym oficjalnej informacji, tylko MPK ograniczało liczbę kursów. – Umówiliśmy się, że będziemy zawiadamiani o takich sytuacjach, byśmy nie byli zaskakiwani – podkreśla Łukasz Franek. I stąd jasna deklaracja przewoźnika, że nie jest w stanie zapewnić obsady do 25 autobusów dziennie.
Ograniczenia na konkretnych liniach są tego konsekwencją. W oficjalnym komunikacie o „korektach” ZTP podał, że zmiany są m.in „odpowiedzią na liczne postulaty mieszkańców”. To wywołało oburzenie internautów komentujących taką argumentację. Dyrektor Franek się przy niej upiera. – Mieliśmy dość skarg na ciągłe opóźnienia na linii 125. Jedna pani straszyła nas nawet petycja w tej sprawie – podkreśla.
Kłopot polega na tym, że autobus 125 grzązł w korkach w centrum miasta, więc na końcowe przystanki przyjeżdżał z dużymi opóźnieniami, a tym samym opóźnienia kumulowały się na kolejnych kursach. – Pasażerowie czekają na przystanku 10, 20 minut i się denerwują – mówi Łukasz Franek. Receptą na ten problem jest skrócenie trasy linii autobusowej. – Czy w sytuacji, kiedy mamy mniej autobusów, jest sens pchać pojazdy w zakorkowane centrum, by tam grzęzły? – pyta dyrektor ZTP. Jego zdaniem lepszym rozwiązaniem jest skrócenie tras tak, by autobusy odjeżdżały punktualnie, ale z wymuszeniem na pasażerach przesiadek. – Lepiej stracić na przesiadkę kilka minut niż czekać o wiele dłużej aż przyjedzie autobus – podkreśla Łukasz Franek. Gdzie te przesiadki czekają pasażerów? – pisaliśmy o tym w poniższej informacji.
Jest też nieco lepsza informacja dla pasażerów komunikacji miejskiej. O ile z początkiem roku szkolnego nie należy się spodziewać radyklanej poprawy, to ZTP zamierza, podobnie jak rok temu, zwiększyć częstotliwość kursowania niektórych autobusów przed rozpoczęciem roku akademickiego, czyli pod koniec września. Jest jedno ale – czy będzie miał kto te częstsze kursy obsłużyć?
Grzegorz Skowron



