To było zgłoszenie, że na klatce przebywa bezdomna staruszka. Okazało się, że kobieta, która spędziła noc na klatce schodowej, mieszkała w tym samym bloku, w innej klatce, ale nie pamiętała, gdzie mieszka.
W poniedziałek, 17 stycznia 2022 roku, tuż po ósmej dyżurny Straży Miejskiej przyjął zgłoszenie, że w jednym z bloków przy ul. Ułanów przebywa osoba bezdomna, która może potrzebować pomocy. – Pod wskazanym adresem zastaliśmy 90-letnią staruszkę w samych pantoflach, która – jak przekazali nam lokatorzy – spędziła w tym miejscu całą noc. Była przekonana, że mieszka w którymś z tutejszych mieszkań, dlatego szarpała za klamki, próbując dostać się do środka – relacjonują strażnicy miejscy. Dopiero w wyniku cierpliwej rozmowy udało im się ustalić, jak się nazywa, a także, gdzie mieszka. – Ponieważ okazało się, że zameldowana jest w sąsiedniej klatce, odprowadziliśmy ją do mieszkania. Tam została przebadana przez wezwanych na miejsce ratowników i gdy okazało się, że nic jej nie dolega przekazana pod opiekę synowej, która po naszym telefonie przyjechała do teściowej – podsumowują strażnicy nietypową interwencję.
(red)



