Droga dojazdowa do prywatnego domu oraz szkółki drzew i krzewów nie ma funkcji służebnej, a właściciele prywatnego terenu mogli na własny koszt wykonać instalację domofonu lub systemu GSM – tak władze Spółdzielni Mieszkaniowej „Podwawelska” odniosły się do tekstu redakcji KRKnews.pl – „Spółdzielnia Mieszkaniowa postawiła szlaban na drodze dojazdowej do prywatnego domu oraz szkółki drzew i krzewów”.
Przypomnijmy, że 17 lipca redakcja KRKnews.pl opublikowała artykuł „Spółdzielnia Mieszkaniowa postawiła szlaban na drodze dojazdowej do prywatnego domu oraz szkółki drzew i krzewów”. Właścicielka terenu Anna Wiśniewska-Guzek stwierdziła w udzielonym nam wywiadzie, że SM „Podwawelska” bezprawnie postawiła rogatkę na drodze służebnej, która według ugody sądowej pełni tę funkcję od ponad 50 lat.
Szlaban ma utrudniać prowadzenie Szkółki Drzew i Krzewów czy dojazd śmieciarki. Według pani Anny pomimo prób podjęcia rozmów z władzami spółdzielni, nie udało się rozwiązać problemu. Wiśniewska-Guzek prosiła także o wydanie dodatkowych kart wjazdowych, jednak zarząd spółdzielni odmówił.
Cały tekst znajdziecie tutaj:
A oto odpowiedź spółdzielni
„Spółdzielnia postawiła na drodze dojazdowej do dwóch budynków, tj. Słomiana 13 oraz 19 szlaban wjazdowy, przez ten szlaban wjazd ma też zapewniona szkółka drzew i krzewów. Droga nie ma funkcji służebnej. Spółdzielnia właścicielom szkółki przekazała dwie karty wjazdowe, wcześniej proponowała im na ich koszt wykonanie instalacji domofonowej lub systemu GSM obsługującej tylko ich nieruchomość umożliwiające otwieranie szlabanu. Niestety, właściciele szkółki nie wykazali zainteresowania. W związku z tym przekazano im dwie karty wjazdowe otwierające szlaban i dające możliwość przejazdu.”
Władze spółdzielni nie odpowiedziały nam na wszystkie pytania. Redakcja zapytała, czy powyższa komentarz stanowi pełną odpowiedź do naszych wszystkich pytań. Mimo to przez ponad tydzień nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Spółdzielnia nie odpowiedziała, dlaczego zmieniono znak drogowy, stojący przed szlabanem. Nie dowiedzieliśmy się także, dlaczego zarząd spółdzielni nie chce wydać właścicielce działki dodatkowych identyfikatorów.
Właścicielka „Terenu Ogrodnika” odpowiada
Jak mówi Anna Wiśniewska-Guzek, minimalne koszty proponowanych przez spółdzielnie rozwiązań jak np. domofon czy system GSM przekraczały 1000 zł i nie mogła sobie pozwolić na taki wydatek. Obecnie właścicielka „Terenu Ogrodnika” posiada jedynie dwie karty, z których jedna trafiła do syna, prowadzącego na terenie działki drukarnię. Dodatkowe identyfikatory, jako tymczasowe rozwiązanie, miałyby ułatwić codzienne funkcjonowanie w tym dojazd do domu czy prowadzenie Szkółki Drzew i Krzewów.
Wiśniewska-Guzek poprosiła o cztery dodatkowe karty, jednak zarząd jej odmówił twierdząc, że powinna w pierwszej kolejności zakończyć leżącą po jej stronie sprawę służebności i podpisać umowę o partycypowaniu w kosztach utrzymania drogi dojazdowej. Dopiero wtedy spółdzielnia ponownie rozpatrzy jej prośbę.

Według dokumentów, w których posiadaniu jest Pani Anna, historia związana z walką o dojazd do „Terenu Ogrodnika” rozpoczęła bieg w okresie, kiedy powstawało os. Podwawelskie. Wówczas w związku z przekroczeniem granicy nieruchomości przy budowie bloku Spółdzielni przy ul. Słomianej 19 nastąpiło odcięcie „Terenu Ogrodnika” od dostępu do drogi. W związku z czym powstała konieczność zainicjowania postępowania o stwierdzenie nabycia służebności drogi koniecznej (wnioskodawcą w tej sprawie był dziadek p. Anny). 20 grudnia 1971 r. powstał dokument, w którym stwierdza się, że „z inicjatywy Związkowej Spółdzielni Mieszkaniowej odbyło się spotkanie celem ustalenia trasy dojazdu stałego do gospodarstwa prof. dr Jana Slaskiego – w zamian za dojazd zlikwidowany w związku z realizacją budynku nr 19 przy ul. Słomianej”.
Ponadto właścicielka Szkółki Drzew i Krzewów zwraca uwagę, że we wcześniejszej korespondencji z 21 listopada 2019 r. spółdzielnia napisała o wydaniu dwóch sztuk identyfikatorów dla „użytkowników drogi służebnej”. Teraz w odpowiedzi na pytania redakcji spółdzielnia stwierdza, że „droga nie ma funkcji służebnej”. Jak dodaje Wiśniewska-Guzek, w ostatnią niedzielę szlaban po raz kolejny był nieczynny prawie 20 godzin. Z kolei niektóre szlabany są cały czas otwarte.
js
KONTROWERSJE. „Ja bym się wkurzył”, czyli krakowscy radni o budowie parku

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.