Znany aktywista pro-life i działacz na rzecz osób niepełnosprawnych – Bawer Aondo-Akaa został wyrzucony z pociągu PKP relacji Kraków – Wrocław. – Zostałem siłowo wyniesiony z pociągu, ponieważ obsługa nie życzyła sobie pasażera z niepełnosprawnością – twierdzi. PKP ma zupełnie inną wersję tego zdarzenia –pasażer nie miał biletu, a obsługa nie mogła mu już sprzedać biletu, bo zajęta była połowa miejsc w całym pociągu.
O „wyrzuceniu z pociągu” dr Bawer Aondo-Akaa poinformował w mediach społecznościowych., Rozpętała się burza. Aktywista stwierdził bowiem, że został wyrzucony, bo PKP nie życzyło sobie niepełnosprawnego sprawnego pasażera. Został wyniesiony z pociągu, który miał pojechać z Krakowa do Wrocławia.
Po fali krytyki, jak wylała się na państwowego przewoźnika kolejowego, PKP wydało specjalne oświadczenie. Jak z niego wynika, Bawer Aondo-Akaa nie miał biletu na ten pociąg, a ponieważ zajęte było 50 proc. miejsc, konduktor nie mógł mu już sprzedać biletu.
(GS)



