W Krakowie wykorzystano już wszystkie dostępne szpitalne łóżka dla dzieci zarażonych koronawirusem.
– Gdybym miała oceniać, to powiedziałabym, że mamy trzykrotnie więcej dzieci zakażonych koronawirusem wymagających hospitalizacji niż w drugiej fali. Tak źle nie było. My jesteśmy na granicy wytrzymałości, a szpital na granicy wydolności – mówi dr Lidia Stopyra, pediatra, zakaźnik ze szpitala im. Żeromskiego w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Jak poinformowała gazeta, w czwartek rano w szpitalu zajętych było 28 na 30 miejsc. Kilka godzin później dwa ostatnie łóżka także już zarezerwowano.
(ko)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.