Główny Inspektorat Transportu Drogowego niebawem wybierze zwycięzcę przetargu na 100 nowych fotoradarów. Na placu boju pozostały dwa urządzenia. Jedno z nich – francuskie MESTA Fusion RN – to zupełna nowość na polskich drogach. Jeśli fotoradar z Francji zwycięży w przetargu, w Krakowie pojawi się jedno takie urządzenie. Docelowo radar zostanie zainstalowany przy alei Andersa
Francuski fotoradar potrafi jednocześnie namierzyć 32 samochody na 8 pasach ruchu i rozpoznawać tablice rejestracyjne dzięki systemowi ANPR. Odpowiednie ograniczenie prędkości jest automatycznie przypisywane dla różnych pasów i do każdego samochodu, na podstawie jego klasy. Ale MESTA Fusion RN nie tylko wychwytuje przekroczenia dozwolonych limitów. Umie też wyłapać jazdę: na zderzaku, z prędkością utrudniającą ruch (blokowanie), po buspasie, na zakazie, pod prąd, po chodniku czy pasem awaryjnym (np. kiedy inne auta stoją w korku), przekraczanie linii czy wyprzedzanie z niewłaściwej strony. Sprzęt można skonfigurować do rejestracji naruszenia zakazu ruchu ciężarówek. Francuski przyrząd może jednocześnie rejestrować wykroczenia w trybie zbliżania się i oddalania – ta funkcja jest istotna m.in. ze względu na motocyklistów.
Fusion RN ustawiony przy skrzyżowaniu wyłapie przejazd na czerwonym świetle. Jego uwadze nie umknie skręt w lewo z pasa do jazdy prosto lub w prawo. Złamanie zakazu zawracania też skończy się zdjęciem i mandatem.
Jeśli GITD zdecyduje się na nowy typ fotoradarów, krakowscy kierowcy mogą zacząć otrzymywać „automatyczne” kary za te rodzaje przewinień, które dziś najczęściej uchodzą płazem.
(JS))

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.