Chodzi o znany raczej starszym generacjom krakowian staw ulokowany pomiędzy ulicami Komandosów i Na rozdrożu, a bulwarami Wilgi. Bagry Ludwinowskie, bo tak nazywa się to miejsce, przed laty funkcjonowały jako popularne kąpielisko. Później miejsce zostało zapomniane. W zeszłym roku staw został wysprzątany, teraz czeka go odmulanie.
Zalew powstał w miejscu kopalni gliny, zaopatrującej ludwinowską cegielnię. Glinianka była popularnym wśród mieszkańców Ludwinowa kąpieliskiem, od przedwojnia do końca lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Po czasie zaczęły go zarastać chaszcze i pojawiły się śmieci. Mimo zeszłorocznego generalnego sprzątania teren wciąż nie jest udostępniony dla mieszkańców.
Zarząd Zieleni Miejskiej w zeszłym roku zlecił porządkowanie terenu
– W ostatnim czasie rozpoczęliśmy porządkowanie terenu między zbiornikiem wodnym a wałem. Prawie hektarowy staw między ul. Rozdroże a rzeką Wilgą powstał w dawnym wyrobisku gliny. Uporządkowania wymaga jego najbliższe otoczenie, tak abyśmy mogli korzystać z tego wyjątkowego połączenia zieleni i wody… w miejscu, w którym „nie słychać miasta” – informował ZZM w 2021 roku.
Co czeka staw w tym roku. ZZM rozstrzygnął właśnie przetarg w na rekultywacje i oczyszczenie stawu z nadmiaru mułu i śmieci oraz usunięcie nagromadzonego osadu organicznego. Prace za prawie 100 tys. złoty wykona firma Markflor Sp. z o.o. Sp. k.
Na problem popadających w ruinę i zapomnienie Ludwinowskich Bagrów zwracali od kilku lat uwagę miejscy aktywiści i mieszkańcy Krakowa. Pod koniec 2018 roku pojawił się postulat, by uporządkować teren Ludwinowskich Bagrów, a w przyszłości stworzyć tam na powrót kąpielisko z prawdziwego zdarzenia. Ze strony Zarządu Zieleni Miejskiej, zapewniającego o niezwykle cennych walorach przyrodniczych tego miejsca padła deklaracja, że ów zwróci się do wydziału skarbu z zapytaniem o możliwość wykupu terenu, mogącego być uzupełnieniem parku. Temat rewitalizacji sąsiedztwa os. Podwawelskiego przycichł jednak na dłuższy czas.
Działka, na której leży staw należy do Skarbu Państwa, jest jednak pewien problem, z którym miasto nie może sobie poradzić. Jak się okazuje w sprawie fragmentu wspomnianej nieruchomości przed Sądem Rejonowym dla Krakowa Podgórza toczy się postępowanie o… zasiedzenie.
Jakby tego było mało, inny fragment realności oddany jest pod dzierżawę. Stoją na nim „blaszaki”, których właściciele ani myślą się pozbywać.
Kąpieliska nie udałoby się utworzyć również ze względu na sąsiadujące ze stawem ogródki działkowe, których część, dzierżawioną przez prywatnych właścicieli, należałoby wykupić.
(JS)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.