Szybkie fakty

Kategoria Dzielnice
Data 11 lutego 2023
Czytanie ~2 min
Tematy areszt tymczasowy, sławkowska, zabójstwo
Dzielnice · 11 lutego 2023 · 2 min czytania

Strzelanina i zabójstwo w centrum Krakowa. Cztery zarzuty i trzy miesiące aresztu dla 35-latka

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 11.02.2023 Lokalizacja: Kraków

35-letni Damian Ż. nie przyznał się do zastrzelenia 32-letniego mężczyzny. Prokuratura postawiła mu cztery zarzuty, w tym zabójstwa i i usiłowania zabójstwa. Sąd zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.

W czwartek, 9 lutego 2023 roku, przed południem w jednym z pubów przy ul. Sławkowskiej 35-letni Dawid Ż. zastrzelił jednego mężczyznę, drugiego ranił. Mężczyźni, pracownicy firmy remontowo-budowlanej, weszli do lokalu, by dokonać pomiarów technicznych. Dawid Ż. wyciągnął wtedy pistolet i strzelił w ich kierunku. Chciał oddać drugi strzał, ale zacięła mu się broń. Zabójca uciekł z miejsca zbrodni, ale został zatrzymany w rejonie ulicy Wrocławskiej kilkadziesiąt minut po oddaniu śmiertelnego strzału – sam zgłosił się do jednostki wojskowej i przyznał do zabójstwa na Sławkowskiej. W piątek, 10 lutego 2023 roku, napastnik najpierw usłyszał w prokuraturze cztery zarzuty – zabójstwa, usiłowania zabójstwa, nielegalnego posiadania broni i amunicji, a potem sąd zastosował wobec podejrzanego areszt tymczasowy na trzy miesiące.

Podejrzany nie znał mężczyzn, do których strzelał. Był już wcześniej karany, m.in. za włamania, kradzieże i rozbój. Leczył się psychiatrycznie. Pierwszy i najważniejszy zarzut dotyczy zabójstwa 32-latka. Drugi to usiłowanie zabójstwa. Okazało się, że Dawid Ż. po pierwszym strzale wycelował pistolet w kierunku drugiego mężczyzny, ale broń się zacięła. Dowodem na taki przebieg zdarzeń mają być nagrania z monitoringu. Trzeci zarzut dotyczy nielegalnego posiadania broni – pistoletu, z którego padł śmiertelny strzał. W mieszkaniu zabójcy znaleziono także nielegalną amunicję i stąd czwarty zarzut.

Ofiara to mieszkaniec powiatu myślenickiego. Sekcja zwłok wykazała, że zginął od rany postrzałowej w głowę. Drugi poszkodowany trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

(red)

Reklama