Szybkie fakty

Kategoria Najnowsze
Data 9 lipca 2024
Czytanie ~3 min
Najnowsze · 9 lipca 2024 · 3 min czytania

Niewypłacalność – czym jest i jak wyjść z tej sytuacji

Autor: Michał Lop Aktualizacja: 09.07.2024 Lokalizacja: Kraków

Posiadane zobowiązania finansowe w niektórych przypadkach mogą być na tyle duże, że przekroczą zdolność zadłużonych do ich spłaty. Co gorsza, część z nich – poszukując sposobu na uregulowanie posiadanego już zobowiązania – zaciąga na ten cel kolejne. Działając w ten sposób jedynie zwiększa koszty posiadanych pożyczek, a z czasem może stać się niewypłacalny. Czy jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest upadłość konsumencka?

Polacy nie radzą sobie z długami

Wbrew pozorom problem niewypłacalności osób zadłużonych jest dość powszechny w Polsce. Tylko w 2023 r. sądy ogłosiły 21 tys. upadłości konsumenckich, co jest rekordową liczbą w ostatnich latachI. Tym samym liczba osób z zaległymi zobowiązaniami finansowymi, których przerosły posiadane zobowiązania, odpowiada liczbie mieszkańców niewielkiego miasteczka. Biorąc pod uwagę, że upadłość konsumencka jest ostatecznym rozwiązaniem w przypadku zbyt dużych zadłużeń, to ich liczba w minionym roku jest zatrważająca.

Niewypłacalność – co właściwie oznacza?

Podstawowym warunkiem możliwości ubiegania się o upadłość konsumencką jest niewypłacalność osoby posiadającej dług. Ta zaś przejawia się brakiem zdolności zadłużonego do regulowania posiadanych zobowiązań przez okres min. 3 miesięcy. Czy to oznacza, że każdy dług, który nie jest spłacany przez 3 miesiące, może być podstawą do ogłoszenia upadłości konsumenckiej? Oczywiście, że nie, a ta procedura nie powinna być traktowana jako standardowe remedium na długi. Tym bardziej, że uzyskanie upadłości konsumenckiej niesie za sobą poważne konsekwencje, a tylko w nielicznych przypadkach kończy się umorzeniem całości zadłużenia.

Upadłość konsumencka a przyszłość długu

Część osób rozważających złożenie wniosku o upadłość konsumencką łudzi się właśnie nadzieją, że w wyniku tej procedury wszystkie długi zostaną im umorzone. Nic bardziej mylnego. Istotnymi dokumentami w postępowaniu sądowym dotyczącym upadłości konsumenckiej są informacje nie tylko o wysokości posiadanych przez dłużnika zobowiązań, ale również – jeśli nie przede wszystkim – o posiadanym przez niego majątku. Podstawowym skutkiem ogłoszenia upadłości konsumenckiej jest tzw. postępowanie właściwe, do którego wkracza syndyk i przeznacza posiadany przez osobę zadłużoną majątek (ruchomy i nieruchomy) na rzecz spłaty zobowiązań. Gdzie tu zatem zalety ogłoszenia konsumenckiej upadłości? W zależności od indywidualnej sytuacji osoby posiadającej długi, spłata posiadanych zobowiązań może być rozłożona na okres nawet kilku lat. Co więcej, w niektórych przypadkach sąd może umorzyć część zadłużenia. Jednak to, jakie rzeczywiście zapadną decyzje w tym zakresie, jest wiadomo dopiero na etapie rozpatrzenia wniosku o ogłoszenie upadłości przez sąd.

Upadłość konsumencka a historia kredytowa

Upadłości konsumenckiej nie można też traktować jako sposobu na szybkie pozbycie się długów, które otwiera możliwość do zaciągania nowych zobowiązań. Nie, to tak nie działa! Co więcej, ogłoszenie upadłości konsumenckiej odciska wyraźny ślad na historii kredytowej osoby z długami. Co to oznacza? Informacja o upadłości konsumenckiej jest przekazywana do Biura Informacji Kredytowej (BIK) i widnieje tam przez… 10 lat! Chyba nie trzeba tłumaczyć, że adnotacja o niewypłacalności w przeszłości będzie solidnym argumentem, aby nie udzielać takiej osobie kolejnych zobowiązań. Poza tym zadłużony, który ogłosił upadłość konsumencką nie powinien zapominać, że skorzystał z jednego z ostatecznych rozwiązań, które i tak nie zwalnia go z odpowiedzialności za zaciągnięte zobowiązania.

Niewypłacalność – jak jej uniknąć?

Jak zatem uniknąć sytuacji własnej niewypłacalności? Przede wszystkim korzystać z różnego rodzaju zobowiązań z dostatecznym rozsądkiem. A jeśli w trakcie spłaty pojawią się problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań, zamiast zaciągać kolejne pożyczki bądź – co gorsza – udawać, że nie ma problemu, lepiej jest od razu podjąć rozmowy z wierzycielem nt. nowych warunków spłaty. Oczywiście te z reguły wiążą się z dodatkowymi kosztami, ale niekiedy wydłużenie terminu spłaty wystarczy, aby uregulować zobowiązanie w terminie. Bez wątpienia jest to o wiele lepsze niż doprowadzenie do niewypłacalności i konieczność ogłaszania upadłości konsumenckiej.

I KRD, Rok 2024 – długi zmaleją, ale bankrutów nie ubędzie – https://krd.pl/centrum-prasowe/informacje-prasowe/2023/rok-2024-dlugi-zmaleja-ale-bankrutow-nie-ubedzie

Reklama